Tajna operacja „PaperClip’’, czyli jak amerykanie żerowali na krzywdzie stworzonej przez Adolfa Hitlera i obozy koncentracyjne.

Lata temu w trakcie świętowania udanej misji Apollo 11 nikt nie zadał sobie trudu, by wskazać, że amerykańscy naukowcy otrzymali pomocną dłoń. Albo, że lądowanie na Księżycu było w rzeczywistości pomysłem niemieckich naukowców kierowanych przez Wernhera von Brauna, Kurta Debusa i Arthura Rudolpha. Albo, że wszyscy trzej byli nazistowskimi zbrodniarzami wojennymi, winnymi masowych morderstw. Kogo by zainteresowały tego typu błahe fakty?


,,Księżyc nie jest taki jak wam się wydaje, że jest. Wyobrażenia współczesnego świata na temat naszego satelity są wypaczone, ponieważ opierają się w znacznym stopniu o kłamstwa i manipulacje. Gdybym wam powiedział, jaka jest rzeczywistość z pewnością początkowo wyśmialibyście mnie, ponieważ tak głęboko zakorzenione w waszych głowach jest kłamstwo.’’

Scott J. Horowitz.

Amerykanie świętują kolejną rocznicę lądowania a Księżycu misji Apollo 11. Nikt jednak nie wspomina o Operacji Paperclip, czyżby ten etap historii USA był niepożądany w oficjalnej wersji historii? W dzisiejszej publikacji pozwolimy sobie jednak na opisanie współpracy Amerykanów z Niemieckimi Nazistami, co de facto przyczyniło się w jakimś stopniu do tego, że obecnie USA mogą celebrować wydarzenie lądowania na Księżycu.

Fakt, że przy projektowaniu i realizacji misji lądowania człowieka na Księżycu, zatrudniono blisko dwa tysiące nazistowskich naukowców, nie jest zaskoczeniem dla osób wnikliwie interesujących się historią, takie informacje są udokumentowane i można je odszukać. Natomiast dla większości społeczeństwa taka informacja niestety kwalifikuje się jako coś z pogranicza teorii spiskowej, coś nierealnego, bo czy USA stojące na straży światowego ładu mogłyby dla realizacji własnych interesów współpracować z diabłem?

Naziści uczestniczący w Operacji Paperclip, byli weteranami niesławnego programu budowy rakiet V2, tajnej broni, która według Adolfa Hitlera unicestwi Londyn i uratuje Niemcy przed porażką w drugiej wojnie światowej. „Wszyscy zapomnieli o piekle, które naziści stworzyli, aby zbudować swoją rakietę.’’ Przypomina James Beon i dodaje: ,,Współczesny świat zapomniał, że Niemcy zamordowali 20 000 niewinnych kobiet, dzieci i mężczyzn w trakcie prowadzenia operacji na ludziach.’’ Czy zatem księżyc skrywa tajemnice o których się nam nie mówi?

,,Wszystko, co do tej pory słyszałeś o Księżycu jest kłamstwem, fikcją i wypromowaną manipulacją. Niestety nie mogę tego udowodnić, bo inaczej już byłbym martwy. Ale zaufajcie mi, że to, co mówię ma sens i odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Po tym jak rząd USA wpompował miliardy lub nawet biliony w niedokończone badania Tesli, droga do kolonizacji Księżyca stała się otwarta i nadzwyczaj prosta. Księżyc jest domem dla ludzi i obcych cywilizacji, pośród których znajduje się tak zwana rasa Szarych.’’

John Lear. Były pilot CIA.

Rocznica lądowania na Księżycu misji Apollo 11 na całym świecie jest przedstawiana jako szczyt amerykańskich innowacji, wynalazków i osiągnięć. Tyle, że prawda jest inna. Otóż lądowanie na Księżycu, bez względu na to, czy w nie Wierzysz, czy też nie Wierzysz, zostało stworzone i skutecznie przeprowadzone przez zespół blisko dwóch tysięcy nazistowskich naukowców z Niemiec, którymi kierowali Wernher von Braun, Kurt Debus i Arthur Rudolph.

Wszyscy ci trzej mężczyźni pracowali w obozach koncentracyjnych Adolfa Hitlera nad tysiącami ofiar, które były ludzką paszą dla ich diabelskich eksperymentów. Wernher von Braun, Kurt Debus i Arthur Rudolph nie tylko, że nigdy nie zapłacili za swoje zbrodnie, ale zostali przywiezieni do Ameryki, gdzie prowadzili przyjemny, przytulny styl życia, pod parasolem ochronnym rządu USA oraz tamtejszego kompleksu wojskowego i naukowego.

Przez lata odrzucana jako teoria spiskowa, Operacja Paperclip ostatecznie wyszła na jaw i udowodniła, że ​​wszyscy tak zwani teoretycy spisku po raz kolejny mieli rację. Bez wiedzy nazistowskich naukowców misja Apollo 11 nigdy by nie zaistniała jako wydarzenie, które się powiodło. Wszystko to jest zamiatane pod dywan. Ludzie kontrolujący media mają nadzieję, że większość społeczeństwa jest na tyle rozproszona przez te wszystkie marnujące czas rozrywki i oszałamiające leki, że nie będzie zwracać uwagi na kwestie problematyczne.

Lata temu w trakcie świętowania udanej misji Apollo 11 nikt nie zadał sobie trudu, by wskazać, że amerykańscy naukowcy otrzymali pomocną dłoń. Albo, że lądowanie na Księżycu było w rzeczywistości pomysłem niemieckich naukowców kierowanych przez Wernhera von Brauna, Kurta Debusa i Arthura Rudolpha. Albo, że wszyscy trzej byli nazistowskimi zbrodniarzami wojennymi, winnymi masowych morderstw. Kogo by zainteresowały tego typu błahe fakty?

Jeśli podejrzewał, że ktoś nie pracuje, kazał powiesić go nad linią produkcyjną i zostawiał tak zwisającego nad nami na kilka dni, jako ostrzeżenie. Co tydzień dziesiątki zabijano w ten sposób.

Czasami elektryczny żuraw podnosił dwunastu więźniów naraz, powieszonych za ręce, wykręcone za plecami z kawałkiem drewna w ustach, aby zapobiec ich krzykowi. Każdego dnia ponad sto osób umierało z wyczerpania, głodu lub chorób.’

Yves Beon o nazistowskim naukowcu Arthurze Rudolphie, który następnie został kierownikiem produkcyjnym misji Apollo.

Po II wojnie światowej rząd USA zwerbował oddanych nazistów, naukowców stojących za potężną machiną wojenną Adolfa Hitlera. Naukowcy zostali zwerbowani w celu ochrony amerykańskich interesów podczas zimnej wojny. Jeffrey Brown rozmawiał z Annie Jacobsen o jej nowej książce Operation Paperclip, która rzuca światło na ten zawoalowany program bezpieczeństwa narodowego i staje w obliczu moralnej zagadki z przeszłości oraz prób wybielenia tego, co okrutne.

W kwestii bestialskiej działalności nazistowskich naukowców trwa po dziś dzień amnezja i wydaje się, że jest to amnezja z premedytacji. Dlaczego stacja BBC odmówiła ponownego wyemitowania The Paperclip Conspiracy, dokumentu telewizyjnego, z 1987 roku, który według wielu historyków jest perełką w swojej dziedzinie. Dokument The Paperclip Conspiracy ujawnił szokujące zbrodnie popełnione przez zespół von Brauna i późniejszy spisek mający na celu ukrycie okrucieństw.

Świat mógł poznać część niewygodnej historii programu Apollo dzięki takim ludziom jak Yves Beon. Był on jednym z robotników, którzy w 1945 roku trafili do podziemnej fabryki, w której inżynierowie Hitlera zbudowali rakietę V2. SS Himmlera zmusiło wówczas około 60 000 Europejczyków do wejścia na linię produkcyjną w Nordhausen. Wśród ocalałych był Yves Beon, posiadający szczególnie negatywne wspomnienia o Arthurze Rudolphie, 37-letnim dyrektorze produkcji w Nordhausen, który zaledwie siedemnaście lat później został dyrektorem produkcji Apollo w Ameryce.

Jak przypomniał sobie Beon, technika zarządzania Rudolfa w nazistowskich Niemczech była charakterystyczna: „Jeśli podejrzewał, że ktoś nie pracuje, kazał powiesić go nad linią produkcyjną i zostawiał tak zwisającego nad nami na kilka dni, jako ostrzeżenie. Co tydzień dziesiątki zabijano w ten sposób. Czasami elektryczny żuraw podnosił dwunastu więźniów naraz, powieszonych za ręce, wykręcone za plecami z kawałkiem drewna w ustach, aby zapobiec ich krzykowi. Każdego dnia ponad sto osób umierało z wyczerpania, głodu lub chorób.’’

Zespół von Brauna tworzyli sami naziści, w tym Rudolph, który w 1987 roku wyznał: „Pierwsze sześć lat Hitlera było cudowne. To były najlepsze lata w Niemczech. Wszyscy byli szczęśliwi.’’ Gdy zbliżali się Amerykanie, mściwi strażnicy SS rozpoczęli mordercze szaleństwo przeciwko robotnikom. W międzyczasie Von Braun i jego zespół już wyjechali, kalkulując – słusznie – że mogą poczekać na bawarskiej wsi, a następnie zaoferować swoją wiedzę Amerykanom: „Byliśmy zainteresowani kontynuowaniem naszej pracy, nie mieliśmy zamiaru zostać ściętymi jak cytryna.’’

Pierwsza rakieta V2 uderzyła w Londyn we wrześniu 1944 roku. Do końca wojny z powodzeniem wystrzelono 3172 rakiety, zabijając tysiące cywilów i rozwiewając wszelkie wątpliwości, że Niemcy wymyślili znakomitą broń przyszłości, o wiele lat przed aliantami. W 1945 roku żołnierze amerykańscy zostali wysłani z misją przejęcia ukończonych planów rakiety V2. Wśród nich był 28-letni major Robert Staver, inżynier mechanik, który podążył za Armią USA do fabryki Nordhausen 11 kwietnia 1945 roku.

Fabryka Niemców była jeszcze ciepła, kiedy przyjechaliśmy. Przyznaję, że byliśmy wszyscy oczarowani widokiem rakiet V2 i tak genialną innowacją mechaniczną, że początkowo zignorowaliśmy setki zwłok rozrzuconych po całym zakładzie.’’

Major Robert Staver. Wypowiedz z 1986 roku.

Około sto rakiet zostało wysłanych do bazy w Nowym Meksyku, w celu analizy i lepszego zrozumienia tej technologii by na jej podstawie opracować własne rakiety. Amerykanie potrzebowali również zespołu von Brauna. A to oznaczało dotarcie do nich przed Rosjanami. Major Robert Staver przyznaje: „Byli to geniusze o dwadzieścia pięć lat wyprzedzający USA. Moimi rozkazami było pozyskanie najlepszego zespołu rakietowego w historii. Postanowiłem, więc traktować Niemców jak normalnych, przyjaznych ludzi. W przeciwnym razie nie uzyskalibyśmy ich współpracy.’’

Strughold i inni specjaliści opracowali techniki ochrony pilotów Luftwaffe latających na dużych wysokościach. Niemieckie projekty kokpitów ciśnieniowych, kombinezonów G i masek tlenowych w celu uniknięcia zaciemnienia były znacznie bardziej zaawansowane niż cokolwiek dostępnego w Ameryce czy Wielkiej Brytanii. Jednak taka sytuacja wcale nie była zaskakująca, ponieważ niemieckie badania zostały przeprowadzone przez testowanie ludzkich „świnek morskich” w Dachau.

Von Braun został opisany jako „zagorzały nazista” i „potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa”. Śledczy odkryli, że w 1931 roku Rudolph maszerował przez Berlin w brązowym mundurze szturmowca z płonącą pochodnią, śpiewając hymny nazistowskie o nienawiści rasowej. Von Braun został także sklasyfikowany jako „w 100% nazistowski, niebezpieczny typ” z zaleceniem do natychmiastowego uwięzienia. Jednak władze USA dla dobra nauki zaczęły ochraniać Rudolpha i innych nazistowskich ekspertów od rakiet.


Przeczytaj również:

Tajne dokumenty CIA i KGB opisują atak UFO na jednostkę wojskową zlokalizowaną na Syberii.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. flickr.com


3 sierpnia, 2019


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *