Segregacja sanitarna i walka z wolnymi ludźmi wzmaga się pod płaszczykiem „PLANdemii”. A wszystko wbrew faktom i nauce.

Udostępnij

I oczywiście nie jest to Znak Bestii, ale z każdym dniem staje się coraz bardziej do niego podobny. Żadnego kupowania ani sprzedawania bez szczepienia na COVID-19, ale hej, nie wierz w teorię spiskową, jak ja (stwierdzą wszystko wiedzące wyrocznie z ekranu telewizora). Jednak już wkrótce wielu niedowiarków zacznie wierzyć, kiedy powiedzą im, że: „Wojna to pokój, wolność jest niewolnictwem a ignorancja to siła”. Tak, Drogi Czytelniku, właśnie tak kruszy się ciasto.


Coraz większa liczba krajów i poszczególnych terytoriów na całym świecie zmusza ludzi, często w określonych sektorach, do zaszczepienia się przeciwko COVID-19, wywierając przy tym ogromną presję na antyszczepionkowców, którzy odmawiają szczepienia preparatem będącym w fazie badań (eksperyment medyczny). Natomiast sama szczepionka nie jest szczepionką a terapią genową, do tego eksperymentalną.

Drodzy Czytelnicy z pewnością znacie to uczucie długiego weekendu, chociażby majowego. Myślę, że powinniście nosić w sobie pamięć o tego typu momentach w waszym życiu. Dlaczego? Ponieważ wielki znachor Adam Niedzielski, Gandalf polskiej polityki, już dziś posiada informację, że czwarta fala „koronki” nadejdzie w drugiej połowie sierpnia. A wówczas jakakolwiek namiastka wolności zniknie niczym puszysty śnieg topniejący w popołudniowym słońcu.

Lockdown nie działał na zmniejszenie pandemii (de facto w znacznej mierze urojonej), ale media głównego nurtu oświadczyły, że lockdown był znakomity. Koronawirus SARS-CoV-2 powodujący chorobę COVID-19, nie jest dużo bardziej groźny od grypy, ale media głównego nurtu uczyniły z niego wirusowego celebryte. Tak zwana szczepionka na COVID-19, nie chroni przed COVID-19, w zasadzie nawet nie wiem, czy chroni przed czymkolwiek, a jednak media głównego nurtu stwierdzają, że zaszczepieni są w pełni chronieni. Orwell przy naszej dzisiejszej tragicznej rzeczywistości to bajka na dobranoc.

Jednak powoli acz systematycznie, naszym oczom ukazuje się najnowszy mega hit pandemicznej paranoi: „nie masz szczepienia na COVID-19, to nie masz pracy”. Szanowni Państwo wiele regionów w każdej części globu, zgadza się na pójście o krok dalej w „segregacji społecznej” wprowadzając przepisy, które uniemożliwiają ludziom wykonywanie pracy bez przyjęcia obu dawek eksperymentalnego mRNA COVID-19, zawartego w szczepionkach.

I oczywiście nie jest to Znak Bestii, ale z każdym dniem staje się coraz bardziej do niego podobny. Żadnego kupowania ani sprzedawania bez szczepienia na COVID-19, ale hej, nie wierz w teorię spiskową, jak ja (stwierdzą wszystko wiedzące wyrocznie z ekranu telewizora). Jednak już wkrótce wielu niedowiarków zacznie wierzyć, kiedy powiedzą im, że: „Wojna to pokój, wolność jest niewolnictwem a ignorancja to siła”. Tak, Drogi Czytelniku, właśnie tak kruszy się ciasto.

I tak dla przykładu Tadżykistan i Watykan należą do krajów, w których szczepienia dotyczą wszystkich dorosłych. W byłym sowieckim Tadżykistanie oficjalna agencja informacyjna opublikowała dekret rządowy nakazujący szczepienia wszystkich osób powyżej 18 roku życia, bez podawania dalszych szczegółów. Z kolei w Watykanie, najmniejszym państwie świata, w lutym wprowadzono obowiązek szczepień dla mieszkańców i pracowników, a ci, którzy odmawiają, mogą zostać zwolnieni.

Włoscy lekarze i pracownicy służby zdrowia w sektorze publicznym i prywatnym muszą zostać zaszczepieni lub spotkają się z zakazem bezpośredniej pracy z pacjentami. Grupa trzystu włoskich pracowników służby zdrowia udała się do sądu, aby starać się o uchylenie tego obowiązku. Rozprawa zaplanowana jest na 14 lipca bieżącego roku. Z kole 16 czerwca rząd brytyjski ogłosił, że wszyscy pracownicy domów opieki w Anglii będą musieli zostać w pełni zaszczepieni.

Zatem nowe przepisy, jeśli zostaną zatwierdzone przez parlament, oznaczają, że każda osoba pracująca w domu opieki musi otrzymać dwie dawki szczepionki od października, chyba, że będzie miała zwolnienie lekarskie. Powyższe zasady będą miały zastosowanie do wszystkich pracowników zatrudnionych bezpośrednio przez dom opieki, a także do pracowników agencyjnych i wolontariuszy. Jak wiemy już dziś, wiele innych krajów rozważa wprowadzenie tego typu przymusu.

Miasto San Francisco ogłosiło, że będzie wymagało szczepienia wszystkich pracowników miejskich, w przeciwnym razie mogą zostać oni narażeni na kary do zwolnienia włącznie. Nowa zasada nie wejdzie w życie, dopóki szczepionki nie uzyskają pełnej aprobaty od amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków, która do tej pory dała zielone światło na ich zastosowanie w nagłych wypadkach z powodu pandemii.

Francuski minister zdrowia Olivier Veran powiedział, że obowiązkowe szczepienia nie są jeszcze konieczne dla wszystkich. Ale rząd pracuje nad projektem ustawy, która ma zmusić pracowników służby zdrowia do zaszczepienia. W wielu miejscach, mimo że nie ma formalnego wymogu szczepień, ograniczenia dla osób niezaszczepionych oznaczają de facto obowiązek. Rijad (stolica Arabii Saudyjskiej) zadecydował, że każdy, kto korzysta z transportu publicznego lub wchodzi do rządowego, prywatnego zakładu lub obiektu sportowego, musi być szczepiony od 1 sierpnia. Tylko zaszczepieni pracownicy sektora publicznego i prywatnego mogą wchodzić do swoich miejsc pracy.


Przeczytaj również:

Masz bez zawahania podążać za stadem i nigdy nie próbować spojrzeć na otaczający cię świat w sposób odmienny od zaprogramowanego.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. flickr.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.