E. Macron przepowiada „koniec obfitości” i „czas poświęcenia”. Czy zima roku 2022 będzie „MROCZNĄ zimą”?

Udostępnij

Przypominam, że Macron został ponownie wybrany na drugą kadencję w kwietniu, ale stracił większość parlamentarną w wyborach w czerwcu, co oznacza, że premier Elisabeth Borne stoi na czele rządu mniejszościowego, który zależy od partii opozycyjnych. Zasygnalizuję również, że Francuska inflacja wyniosła w zeszłym miesiącu (lipiec) 6,1%, co jest jedną z najniższych stóp w Europie. Inflacja w Polsce ponad 15% (bez komentarza).


Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata.”

David Rockefeller.

Będziemy mieli rząd światowy, czy wam się to podoba, czy nie. Pozostaje tylko pytanie, czy rząd ten zostanie osiągnięty przez podbój i wojnę czy też po przez zgodę.”

Paul Warburg. 17 lutego 1950 roku. Fragment pochodzący z zeznań przed Senatem USA.

Pierwsza i podstawowa kwestia, którą już na samym wstępie muszę napisać, otóż zawsze miejcie na uwadze to, że wszystko co działo się od przełomu roku 2019 i 2020, nie było „przypadkiem”, lecz doskonale przemyślanym planem. Plan ten wdrażano konsekwentnie i bez „mrugnięcia okiem”. Dziś jako ludzkość stoimy już w „innym świecie”, otacza nas „nowa normalność”. Niestety ale ludzkość niczym „dziecko we mgle”, dała się przeprowadzić od „normalności” do „nowego porządku świata”.

A jeżeli „Nowy Porządek Świata”, to i kolejny akt w jego wdrażaniu. Otóż prezydent Francji Emmanuel Macron ostrzegł w środę (24-08-2022 roku), że Francja stoi w obliczu „poświęceń” w nowej erze naznaczonej zmianami klimatycznymi i niestabilnością spowodowaną rosyjską inwazją na Ukrainę. Ta „nowa era” sygnalizuje „koniec obfitości”. Czy dostrzegacie do czego to wszystko nas prowadzi?

Czy zima roku 2022 będzie „mroczną zimą”, przed którą ostrzega nas obecnie wiele źródeł? Przy tej okazji przypomina mi się kultowe zdanie z serii: „Gra o Tron”, to jest: „nadchodzi zima”. Joe Biden (marionetka „globalistów”) uważa, że ta zima przyniesie „wielkie zmiany”. Emmanuel Macron (kolejna marionetka w dłoniach tych samych „globalistów”), w wielu swoich wypowiedział również przedstawia podobne, wręcz identyczne, stanowisko.

Jednakże w przypadku Macrona to, co mówi jest, co najmniej dziwne. Obejrzałem wiele jego wypowiedzi, gdy przedstawiał tego typu „mroczną wizję”, i zawsze ale to zawsze odnosiłem wrażenie, że on nie „informuje obywateli”, ale on im otwarcie „grozi”. Więc jak będzie? Cóż… Może być różnie, ja natomiast już dziś wiem jedno, otóż moja Biblia, którą mam w swojej biblioteczce domowej już dawno temu przepowiedziała wszystko, co się jeszcze będzie musiało wydarzyć. I nie martwię się, tym czy innym, co mówią nam ci „globalistyczni szaleńcy”, gdyż ostatecznie Zwycięży Bóg.

A wszystko to, co dzieje się na świecie odbieram po to, aby móc temu stawić opór, na tyle na ile będę w stanie, aż do momentu w którym Bóg Powie dość i Zaprowadzi Sprawiedliwość na tej ziemi. A jak wiemy z licznych objawień, czas ten jest już bardzo bliski. To też nie popadam w żaden lęk, czy paranoję, bo i po co? Czy to mi w czymś pomoże? Oczywiście, że nie. To też widzę, analizuję, wyciągam wnioski, modlę się i działam. A wszystko na Chwałę Boga. Przy tej okazji oby Bóg raczył mi wybaczyć wszystkie moje niedociągnięcia, które z pewnością nie raz mają miejsce w moich poczynaniach.

Wierzę, że jesteśmy w trakcie przeżywania punktu krytycznego lub wielkiego wstrząsu. Po pierwsze dlatego, że przeżywamy… koniec tego, co może wydawać się końcem obfitości.”

Powiedział Emmanuel Macron.

Przemówienie Macrona wydawało się mieć na celu przygotowanie kraju na to, co zapowiada się na trudną zimę roku 2022, z gwałtownie rosnącymi cenami energii, niedoborami wielu dóbr, przerwami w dostawach prądu i wieloma rodzinami zmagającymi się z inflacją. Przypominam, że ta sama sytuacja będzie czekać i Polskę, mimo, że nasza Ojczyzna „leży na węglu” i akurat energetycznie moglibyśmy być zabezpieczeni, ale ze względu na politykę PiS, nie jesteśmy.

Przypominam, że Macron został ponownie wybrany na drugą kadencję w kwietniu, ale stracił większość parlamentarną w wyborach w czerwcu, co oznacza, że premier Elisabeth Borne stoi na czele rządu mniejszościowego, który zależy od partii opozycyjnych. Zasygnalizuję również, że Francuska inflacja wyniosła w zeszłym miesiącu (lipiec) 6,1%, co jest jedną z najniższych stóp w Europie. Inflacja w Polsce ponad 15% (bez komentarza).

I na koniec kolejna istota kwestia, otóż związki zawodowe we Francji, naciskają na poważne podwyżki płac i wezwały do ogólnokrajowych strajków i wieców w dniu 29 września. Szef skrajnie lewicowego związku CGT, Philippe Martinez, powiedział telewizji BFM, że przemówienie prezydenta było „niewłaściwe”, dodając, że najbiedniejsi już płacą cenę wojny na Ukrainie i że nie można oczekiwać dalszych poświęceń. „Poprosi o nasze poświęcenie, a my będziemy się sprzeciwiać.” Powiedział Martinez. To zapowiada gorącą jesień i zimę na ulicach Francji.


Przeczytaj również:

E. Macron zapowiada nadejście Bestii. Ostrzegamy, że od początku PLANdemii, odprawia się na skalę globalną okultystyczny rytuał maseczkowy.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


26 sierpnia, 2022


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.