Żydzi podpalili Bliski Wschód, ale Izrael nie dostrzega możliwości wybuchu wojny domowej w ich własnym kraju.

Udostępnij

Rzecznik prasowy IDF generał brygady Hidai Zilberman powiedział, że na stole pozostaje już niewiele opcji, w tym inwazja naziemna. Plany te zostały przedstawione szefowi sztabu gen. Broni IDF Aviv Kohavi. Przemawiając do reporterów Rzecznik prasowy IDF generał brygady. Hidai Zilberman powiedział, że plany zostały przygotowywane przez Dywizję Gazy i Dowództwo Południowe, a następnie zostały przekazane do zatwierdzenia przez izraelski rząd polityczny.


Izraelskie wojsko jest gotowe do kontynuowania ataków na Hamas i inne grupy terrorystyczne w Strefie Gazy (przy okazji mordując dziesiątki niewinnych kobiet i dzieci) przez kilka następnych dni, ponad to armia wezwała ponad siedem tysięcy rezerwistów do pełnej gotowości. Skutki konfliktu Izraelsko – Palestyńskiego są odczuwane na całym świecie. Na przykład tylko w Nowym Jorku kilka tysięcy osób reprezentujących pro-Hamas i pro-Izrael starło się w demonstranci. Podobne zamieszki występują na całym świecie.

W chwili obecnej konflikt na Bliskim Wschodzie nieustannie eskaluje a to z winy głównie Izraela, który zarządził, aby wszystkie rodziny palestyńskie wyrzucić z ich domów z terenu Jerozolimy. Był to jeden z podstawowych punktów zapalnych, tego, co dzieje się teraz, przysłowiowa szala goryczy się przechyliła. Ponad to w ostatnim czasie IDF przedstawiło Benjaminowi Netanjahu plany naziemnej inwazji na Strefę Gazy w celu powstrzymania śmiercionośnych zapór rakietowych Hamasu.

Pomijając kwestię tego, co dzieje się obecnie na Bliskim Wschodzie, należy zauważyć, że czołowi politycy Izraela w ostatnich miesiącach wierzgają niczym szalony koń, który pędzi na oślep przed siebie, nie bacząc na konsekwencje własnych czynów. Wszystko to rozpoczęło się od momentu zwołania nie sławnej Konferencji Blisko Wschodniej w Polsce w 2019 roku, kiedy to Żydzi nie tylko przeczołgali naród Polski po największym błocie kłamstwa i hipokryzji, ale także gdzie wzywano do frontalnego ataki na Iran. Skąd ta histeria? (Finansjera Żydowska żąda III wojny światowej?)

Nie mniej jednak to, co dzieje się teraz, jest prawdopodobnie największą przemocą, jaka miała miejsce w regionie Strefy Gazy i to z obu stron, od wielu dziesięcioleci. Po pierwsze wobec Izraela od wielu dziesięcioleci, nie było tak zmasowanego ataku rakietowego, jakie Hamas wystrzelił w ostatnich dniach. Po drugie nie ulega wątpliwości, że za eskalację przede wszystkim należy obarczyć winą głównie Izrael, który w ostatnich dniach dosłownie linczuje arabów na ich własnych ulicach. Zatem mamy śmierć po stronie Palestyny i Izraela, i bez względu na to, komu większą winę przydzielimy, to jednak ostatecznie jak mawiał Jan Paweł II: „W wojnie nie ma zwycięzców i zwyciężonych, są tylko zabici ludzie”.

W chwili obecnej strategiczne Lotnisko Ben Gurion jest zamknięte dla przylotów, a czołowi stratedzy, wojskowi i politycy Izraela skulili się w schronach bombowych i wojskowych salach narad, ponieważ nie ulega już wątpliwości, że sprawy tamtego regionu zbliżają się do otwartej wojny (ostatecznego rozwiązania). Co gorsza, izraelscy Arabowie i izraelscy Żydzi, obecnie walczący ze sobą „od domu do domu” wskazują na możliwą wojnę domową.

Zatem eskalacja przebiega dwutorowo (wewnątrz i na zewnątrz Izraela). Ponad to jak donosi The Jerusalem Post: „Hamas wystrzelił w czwartek (13-05-2021r.) samobójcze drony z ładunkami wybuchowymi na Izrael. Co najmniej dwa z nich eksplodowały w powietrzu gdzieś w środkowym Izraelu. Ataki dronów były poprzedzone wystrzeleniem dwudziestu do trzydziestu rakiet dalekiego zasięgu w centralny Izrael, w tym Tel Awiw, a także na południe aż do Ejlatu. Cztery osoby zostały ranne.To sugeruje, że obrona przeciwrakietowa Izraela, nie jest tak doskonała jak sądzono dotychczas.

Szanowni Państwo w sumie ponad tysiąc sześćset rakiet zostało wystrzelonych w kierunku Izraela tylko od poniedziałku (10-05-2021r.), jedna trzecia z nich spadła w Strefie Gazy. To spowodowało, że dodatkowe oddziały lądowe armii izraelskiej zostały przeniesione do granicy w związku z ewentualną operacją naziemną, w tym z Brygady Spadochroniarzy, Brygady Piechoty Golani i Siódmej Brygady Pancernej.

Rzecznik prasowy IDF generał brygady Hidai Zilberman powiedział, że na stole pozostaje już niewiele opcji, w tym inwazja naziemna. Plany te zostały przedstawione szefowi sztabu gen. Broni IDF Aviv Kohavi. Przemawiając do reporterów Rzecznik prasowy IDF generał brygady. Hidai Zilberman powiedział, że plany zostały przygotowywane przez Dywizję Gazy i Dowództwo Południowe, a następnie zostały przekazane do zatwierdzenia przez izraelski rząd polityczny.


Przeczytaj również:

Otwarta wojna Izrael – Palestyna coraz bardziej realna. Liczba ofiar śmiertelnych na Wzgórzu Świątynnym wzrasta do 20 (w tym 9 dzieci).


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. flickr.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.