W USA śmiertelność na COVID-19 mniejsza niż najgroźniejszej grypy. Z kolei w Polsce do 19 maja, bez chorób współistniejących zmarło 200 osób.

Udostępnij

Polskie dane również nie pozostawiają złudzeń. Jedna z fundacji otrzymała oficjalne dane z Ministerstwa Zdrowia na temat liczby osób, które bezpośrednio zmarły z powodu Koronawirusa w Polsce. Z dokumentu wynika, że do dnia 19 maja 2020 z powodu COVID-19 bez chorób współistniejących zmarło 200 osób. Czy zatem rząd Mateusza Morawieckiego otrząśnie się z letargu „Plandemii” i skończy z tą fałszywą narracją nim po polskiej gospodarce zostaną tylko zgliszcza?


„Ta pandemia nie jest taka jak wam się wydaje, że jest. Wyobrażenia człowieka na temat rozprzestrzeniającego się koronawirusa SARS-CoV-2 opierają się w znacznym stopniu o kłamstwa i manipulacje. Gdybym wam powiedział, jaka jest rzeczywistość z pewnością początkowo wyśmialibyście mnie, ponieważ tak głęboko zakorzenione w waszych głowach jest kłamstwo.’’

Alex Jones.

W sprawie SARS-CoV-2, od samego początku okłamywały nas Chiny, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Bill Gates, Anthony Fauci, Centrum Chorób Zakaźnych (CDC). Wszyscy ważni „gracze” w tej rozgrywce zawiedli zaufanie społeczne, konsekwencją, czego było to, co obserwowaliśmy we Włoszech, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Czas obudzić się ze snu, ponieważ świat nie jest taki jak wmawiają nam, że jest, media głównego nurtu. Nastała wojna o wolność człowieka.

„Kłamstwo wypowiedziane tysiąc razy staje się prawdą.” Joseph Goebbels. Drodzy Czytelnicy, czy Pamiętacie tę kultową scenę z filmu Matrix? Dwie pigułki, niebieska i czerwona, prawda i życie w złudzeniu. Padają tam znamienite słowa: ,,Pamiętaj, jedyne co oferuję to prawdę, nic poza tym.’’ Dziś właśnie chcemy sięgać do prawdy w temacie kontrowersyjnym, który niestety dla wielu współczesnych ludzi po prostu nie istnieje.

Otóż oprócz zapewnienia różnych częstości hospitalizacji i zakażeń, CDC podało nowe szacunki całkowitej śmiertelności wirusa, od około 0,1% (najmniej śmiertelny scenariusz) do 0,6% (najbardziej śmiertelny scenariusz). I chociaż nikt jeszcze nie zna faktycznej śmiertelności koronawirusa SARS-CoV-2, to zaprezentowany zakres możliwych wskaźników jest alarmująco niski w porównaniu do wskaźników początkowych, gdy jeszcze pandemia się rozwijała.

De facto trudno określić śmiertelność na SARS-CoV-2, ponieważ u większości osób, u których stwierdzono zainfekowanie koronawirusem SARS-CoV-2, w gruncie rzeczy popełniono błąd, dlaczego? Otóż Instytut Zdrowia Publicznego Norwegii nie zaleca testowania dużych grup zdrowych ludzi, takich jak wszyscy pracownicy firmy, na obecność COVID-19, ponieważ takie testy nie mają mniejszego sensu, tym bardziej, że na 15 wyników testów potwierdzających zakażenie koronawirusem, 14 jest błędnych.

Polskie dane również nie pozostawiają złudzeń. Jedna z fundacji otrzymała oficjalne dane z Ministerstwa Zdrowia na temat liczby osób, które bezpośrednio zmarły z powodu Koronawirusa w Polsce. Z dokumentu wynika, że do dnia 19 maja 2020 z powodu COVID-19 bez chorób współistniejących zmarło 200 osób. Czy zatem rząd Mateusza Morawieckiego otrząśnie się z letargu „Plandemii” i skończy z tą fałszywą narracją nim po polskiej gospodarce zostaną tylko zgliszcza?

Zatem kto odpowie za bezpodstawne, masowe szczepienia dużych grup społecznych testami, które i tak wykazują fałszywie pozytywne wyniki zakażenia? Kto odpowie za falę zapalenia płuc, do jakiej z pewnością dojdzie na jesień wśród znacznej części Polaków? Dlaczego? Otóż po kilku miesiącach niedotlenienia, wdychania nagromadzonych bakterii, zanieczyszczeń i grzybów z maseczek, wysiądą Polakom płuca. I de facto będzie to uzasadniało wprowadzenie przymusowych szczepień, ponieważ „niezawodne” testy potwierdzą, że to koronawirus.

Tak te same niezawodne testy, które wykazały obecność koronawirusa SARS-CoV-2 w oleju silnikowym, grejpfrucie, u kozy, czy nawet u wielu rzeczy martwych. To po prostu nie mieści się w głowie, z czym mamy do czynienia. Na naszych oczach mordowana jest Polska gospodarka, w imię testów, których skuteczność to naukowa kpina. Dochodzi do społecznej psychozy, a to wszystko w imię testów, których skuteczność to naukowa kpina. Na to nie może być zgody.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.