W czasie gdy „lewacy” na ulicach Waszyngtonu palą flagi USA, wybory zostają sfałszowane. Biden i Demokraci oszukiwali?

Udostępnij

Lepiej dla świata, ameryki oraz Polski, aby prezydentem nadal był Donald Trump. To jednak nie wszystko, Donald Trump stanowi współczesne uosobienie JFK i jak wielu niezależnych obserwatorów uważa, Trump współpracuje z grupą o nazwie QAnon, w skład, której wchodzą najbliżsi i najbardziej zaufani współpracownicy Trumpa. Czy się to komuś podoba czy też nie, Donald Trump stanowi w pewnym sensie iskierkę nadziei dla wolnych ludzi.


Liczenie głosów w USA trwa. Trump czy Biden? Biden czy Trump? Jedno nie ulega wątpliwości, głosy na Joe Bidena pojawiają się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, dosłownie z nikąd, z powietrza, to też protesty wyborcze sztabu Donalda Trumpa są jak najbardziej uzasadnione. Weźmy na przykład Wisconsin, tam ponad 100 000 kart do głosowania pojawia się znikąd i co ciekawe wszystkie dla Joe Bidena.

A co z Michigan? W ciągu nocy Joe Biden pokazał dodatkowe 138 000 kart do głosowania. Niesamowite, co? To przedwczesny cud z okazji Bożego Narodzenia?! Z kolei w „Sin City” kontrolowanym przez Demokratów odmawiają liczenia głosów. W międzyczasie w stolicy USA dumni i uczciwi członkowie Partii Demokratycznej na zmianę podjudzali i dźgali ludzi a następnie na ulicach podpalali amerykańską flagę. Tak, to te pokojowe marsze Black Lives Matter.

Drodzy Czytelnicy, oglądając systematycznie odświeżane wyniki wyborów, czułem się jak w 2016 roku, tyle, że tym razem Demokraci (obóz Bidena) byli gotowi z kilkoma sztuczkami w rękawie (oszustwami). Sztuczka numer jeden polegała na tym, by nie nazywać stanów, w których wygrywał Donald Trump, jego imieniem i nazwiskiem, co powodowało zamieszanie i chaos. I w momencie, w którym stało się jasne, że Trump znajduje się na dobrej drodze do zdobycia kolejnych zwycięstw wprowadzono sztuczkę numer dwa, czyli zamykano miejsca głosowania i odmawiano liczenia głosów do następnego dnia.

To doskonale skonfigurowało sztuczkę numer trzy. Sztuczka numer trzy jest w tej chwili w toku i polega na „cudownym” rozmnożeniu głosów na Joe Bidena, o czym pisaliśmy na wstępie naszej dzisiejszej publikacji. I teraz w oparciu o liczne informacje napływające z za oceanu można stwierdzić, że wybory prezydenckie zostały najprawdopodobniej sfałszowane a naród amerykański oszukany. Oszustwo to wiąże się z możliwymi bardzo poważnymi konsekwencjami.

Trump działał na gospodarkę ożywczo i na tej płaszczyźnie odnosił ogromne sukcesy, z kolei Biden zapowiedział, że jeżeli wygra to zamknie kraj z powodu szerzącej się pandemii, której jak już znaczna część społeczeństwa wie, praktycznie nie ma. Dwie przeciwstawne wizje świata, z jednej strony konserwatywny Trump i z drugiej lewicowy, by nie napisać lewacki Biden. Pamiętajmy, że Joe Biden to człowiek systemu, sługa Deep State, w ciągłej niewolniczej linii Bush, Clinton i Obama.

Lepiej dla świata, ameryki oraz Polski, aby prezydentem nadal był Donald Trump. To jednak nie wszystko, Donald Trump stanowi współczesne uosobienie JFK i jak wielu niezależnych obserwatorów uważa, Trump współpracuje z grupą o nazwie QAnon, w skład, której wchodzą najbliżsi i najbardziej zaufani współpracownicy Trumpa. Czy się to komuś podoba czy też nie, Donald Trump stanowi w pewnym sensie iskierkę nadziei dla wolnych ludzi.

Na koniec należy wyraźnie odnotować, że Nowy Porządek Świata (New World Order) realizuje się na naszych oczach. I to nie jest jakaś makabryczna wizja nie mieszcząca się w głowie, fikcja ze scenariusza filmu, lecz jest to idea, tajna agenda, zaplanowany program działania. Dziś zespolone siły zła na naszych oczach tworzą Stany Zjednoczone Europy i systematycznie skupiają je w swoich rękach. Człowiek myślący, tylko do pewnego czasu może udawać, że nie wie o tym, co się dzieje i odwracać wzrok od prawdy. Jednak niezależnie od tego czy się w to wierzy, czy nie, globalna katastrofa nadchodzi, więc trzeba ustosunkować się do tego ostrzeżenia.


Przeczytaj również:

W trakcie debaty prezydenckiej oczy Joe Bidena zmieniły kolor z niebieskiego na czarny. To wyjaśnia dobrą formę intelektualną Bidena.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. flickr.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.