USA testują broń nowej generacji: B61.

Udostępnij

Rozbrojenie, nawoływanie do pokoju, szerzenie wzajemnego wsparcia i zbliżanie narodów. To slogany, które nad wyraz często używane sa przez ONZ czy USA, dwa elementy ładu globalnego. Zauważmy, że jeżeli jest tylko mowa o jakimś konflikcie na naszej planecie to praktycznie zawsze ONZ oraz USA wkraczają do akcji, są w jakiś sposób uwikłane w rozwiązanie danego konfliktu czy zaognionej sytuacji. Oczywiście w wielu przypadkach, owe rozwiązanie jest tylko teoretyczne i z nazwy. Dlaczego dziś o tym piszemy?

Otóż USA kraj nawołujący do pokoju działa zupełnie odwrotnie, to znaczy słowa i deklaracje jedną stroną natomiast czyny i decyzje drugą. Nie tak dawno, bo kilka tygodni temu, wyciekły tajne dokumenty noszącej nazwę The U.S. Army Operating Concept, które to dokumenty zakładają nasilenie się konfliktów na naszej planecie a następnie wybuch globalnej wojny. To jednak nie wszystko, kilka dni temu armia Stanów Zjednoczonych przetestowała broń nowej generacji o nazwie B61, czyli bomby termojądrowe.

Próba została przeprowadzona na poligonie w Nevadzie. Testom zostały poddane dwie bomby termojądrowe, które zostały również wyposażone w nowoczesną technologię mającą na celu zebranie potrzebnych informacji do ulepszenia wyżej wymienionej broni. Zatem jasno widzimy, że to tylko jeden z etapów czegoś większego, Amerykanie pracują nad nowoczesną bronią, która wyprzedzi świat o kilka generacji i pozwoli w ten sposób na nowo objąć pozycję lidera.

USA obawiają się Rosji a w szczególności Chin, które nieustannie rosną w potęgę. Przy tej okazji można wysnuć hipotezę w oparciu o dokumenty The U.S. Army Operating Concept, iż Stany Zjednoczone nie cofną się przed niczym, aby nadal pozostawać światowym liderem. Władze USA oraz sam Pentagon zapowiadają, że pierwsze bomby będą już gotowe w roku 2020. Co w dużej mierze łączy się również z założeniami Pentagonu, dotyczącymi wybuchu globalnego konfliktu w latach 2030- 2040.

Nie można tutaj nie odnieść wrażenia, że liczne światowe elity za wszelką cenę dożą do jakiegoś spięcia, dążą do konfliktu, który w jakimś stopniu ma na nowo ułożyć układankę wpływów geopolitycznych oraz przyspieszyć wdrażanie Nowego Porządku Światowego. Pamiętajmy o tym, że wojna w Syrii, Afganistanie czy teraz ułaskawienie Iranu to nie są przypadki, tutaj USA rozgrywają swoją grę i dążą do wyznaczonego celu a ten cel to hegemonia i coraz większy wzrost wpływów.

Obecnie na świecie wiele wydarzeń i decyzji światowych przywódców może budzić znak zapytania a nawet zaskoczenie. Wystarczy wspomnieć kwestie uchodźców czy też nachodzców, którzy nie asymilują się z nowym społeczeństwem, wręcz przeciwnie coraz bardziej się radykalizują i stanowią zagrożenie, a mimo to UE robi wszystko, aby jak największą liczbę imigrantów wcisnąć na stary kontynent. Jest to kuriozalne działanie, skutkujące coraz większą liczbą ataków terrorystycznych, a mimo to nadal czołowi politycy UE nie dostrzegają związku.

Jeżeli owa sytuacja jest celowo podtrzymywana to wówczas mamy do czynienia z bardzo niebezpiecznym procederem, gdyż ewidentnie komuś zależy na eskalacji konfliktów i napięć w Europie. To wszystko sprawia, że warto dziś interesować się polityką i światowymi wydarzeniami, gdyż może się z pozoru wydawać, że nas przecież to nie dotyczy, jednak już za kilka miesięcy czy też lat, mocno może się to odbić na naszym życiu i na życiu naszych rodzin.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.