Ujawniamy przekręt pandemii: decyzje Ł. Szumowskiego były bardziej niszczące aniżeli koronawirus SARS-CoV-2.

Udostępnij

Gdy to wszystko miało miejsce, w Polsce dzienna liczba zachorowań wynosiła trzysta do pięćset. Obecnie wynosi dwieście do pięćset dziennie a minister zdrowia Łukasz Szumowski stwierdza wszem i wobec, że jest bezpiecznie. Dostrzegacie ogrom hipokryzji? Oczywiście na wiecach polityków rzeczywiście jest bezpiecznie, ponieważ znaleźć tam osobę w maseczce graniczy z cudem, natomiast, jeżeli Ty zwykły obywatelu nie będziesz miał maseczki na przykład w sklepie to otrzymasz mandat.


W ostatnich tygodniach kampanii prezydenckiej w Polsce, minister zdrowia Łukasz Szumowski został z dnia na dzień schowany, a wszelkie informacje i konferencje prasowe z mediami prowadził rzecznik ministerstwa. Taki zabieg nie był przypadkowy, ponieważ już dwa miesiące temu pisaliśmy, że Szumowski stanie się dużym obciążeniem dla Prawa i Sprawiedliwości, w momencie, gdy prawda o pandemii, której niema, wyjdzie na jaw i tak się stało.

Abstrahując od kwestii związanych z domniemanymi oszustwami w rodzinie Szumowskiego w związku z certyfikowaniem maseczek, oraz od niedawna wypływającymi informacjami o przekręcie na gigantyczną skalę w ministerstwie zdrowia, związanym z zakupem znacznych ilości respiratorów, które nie dotarły, należy zauważyć inną kwestię. Dlaczego? Miliony, które najprawdopodobniej zarobiła rodzina Łukasza Szumowskiego na pandemii to punktowy czynnik.

Podobnie jest w przypadku respiratorów, za które zapłacono miliony złotych a których nie ma i wygląda na to, że nie będzie. Oczywiście każdą z tych sytuacji powinna zająć się prokuratura, co nie zmienia faktu, że wyżej przytoczone przykłady możliwej korupcji mają ograniczony zasięg. Inaczej jest w przypadku wprowadzenia całkowitego zamknięcia, zatrzymania gospodarki polski przez Szumowskiego, to działanie ma charakter długofalowy i oddziałuje na nas wszystkich.

Znam osobiście dziesiątki osób, które straciły pracę w wyniku zatrzymania gospodarki w naszym kraju, w związku z pandemią, której de facto nie ma. Znam wiele rodzin, które rozpadły się w związku z licznymi problemami, głównie natury finansowej, jakie narosły w czasie narodowej kwarantanny. I wreszcie znam przypadki w okolicy, której żyje, gdzie ludzie odbierali sobie życie i popełniali samobójstwo ze strachu, który wywołały w nich media. Kto za te wszystkie tragedie odpowie?

I teraz ważna rzecz, otóż, gdy to wszystko miało miejsce, w Polsce dzienna liczba zachorowań wynosiła trzysta do pięćset. Obecnie wynosi dwieście do pięćset dziennie a minister zdrowia Łukasz Szumowski stwierdza wszem i wobec, że jest bezpiecznie. Dostrzegacie ogrom hipokryzji? Oczywiście na wiecach polityków rzeczywiście jest bezpiecznie, ponieważ znaleźć tam osobę w maseczce graniczy z cudem, natomiast, jeżeli Ty zwykły obywatelu nie będziesz miał maseczki na przykład w sklepie to otrzymasz mandat.

Łukasz Szumowski zafundował nam jako narodowi przedstawienie tragiczne, podszyte strachem i lękiem dodatkowo bezczelnie stwierdził w rozmowie z PolsatNews cytujemy: „Ja nie noszę, nie mam objawów.”  Taka odpowiedz padła na pytanie prowadzącego o to, dlaczego minister sam nie nosi maseczki. Jest to jawna kpina z narodu. Gdy widzę te wszystkie starsze osoby, które dosłownie duszą się w tych maseczkach i przypominam sobie to zdanie: „Ja nie noszę, nie mam objawów.” To coś się we mnie gotuje.

Maseczki to droga do choroby, nawet Światowa Organizacja Zdrowia wydała oświadczenie, w którym przestrzega przed noszeniem maseczek przez osoby zdrowe. Dlaczego? Otóż po kilku miesiącach niedotlenienia, wdychania nagromadzonych bakterii, zanieczyszczeń i grzybów z maseczek, wysiądą Polakom płuca. I de facto będzie to uzasadniało wprowadzenie przymusowych szczepień, ponieważ „niezawodne” testy potwierdzą, że to koronawirus.

Reasumując, w naszym kraju obostrzenia były potrzebne, ponieważ koronawirusa SARS-CoV-2 istnieje, jednak jego zasięg został w 80% przekłamany ze względu na nieskuteczne testy, które są zdolne wykryć koronawirusa dosłownie wszędzie, nawet w oleju silnikowym czy w mleku, co notabene tłumaczy, dlaczego u ponad 90% chorych nie ma objawów. Otóż nie ma ich, ponieważ te osoby są zdrowe. Zatem obostrzenia tak, jednak nie wstrzymanie gospodarki kraju.

W Polsce wystarczyło zamknąć granice i na tym pozostać, natomiast ingerowanie w rozpędzoną gospodarkę i jej zatrzymanie na oczach całego narodu było działaniem samobójczym, którego skutki będziemy odczuwać dopiero teraz i w przyszłości. Według nas osobą politycznie odpowiedzialną za taki stan rzeczy jest Łukasz Szumowski, najwidoczniej podobne przekonanie zrodziło się w Prawie i Sprawiedliwości, ponieważ powoli Szumowski zostaje usunięty w niebyt.

Dziś mówi się nam, że gospodarka odbije się, będzie ponownie się rozwijać, jednak zaznaczamy, jeżeli tak się stanie to będzie to zasługa polskich przedsiębiorców a nie polityków. Wystarczy, że politycy nie będą przeszkadzać Polakom a Ci z pewnością odbudują to, co Łukasz Szumowski swoim destrukcyjnym działaniem zniszczył. Na koniec chcemy również wspomnieć o najnowszych danych, otóż wzrost cen w Polsce jest najwyższy od 19 lat. Dlaczego? Dlatego, że Łukasz Szumowski zamknął kraj.

I teraz, zrobił to albo z paniki, albo ze względu na inne czynniki. Jednak jak pokazuje przebieg pandemii, której jak podkreślamy nie ma, Łukasz Szumowski od momentu wprowadzenia nakazu noszenia maseczek całkowicie się zmienił, jak gdyby zaczął działać pod czyjeś dyktando, być może został dosłownie kupiony. Wystarczy wspomnieć, że jeszcze na krótko przed wprowadzeniem obowiązku noszenia maseczek sam wyśmiewał tego typu pomysł.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.