Test PCR to katastrofa medyczna, zaprzeczenie wiarygodności i droga do wykończenia cywilizacji w imię urojonej pandemii.

Udostępnij

Co więcej, media głównego nurtu (te zakłamane i sprzedajne media) i naukowcy rządowi (ci zakłamani i sprzedajni naukowcy), którzy de facto wydają się oglądać cały czas, tylko i wyłącznie telewizję, w ogóle nie poruszyli kwestii niewiarygodnych testów PCR. A przecież stawką było i jest ludzkie życie. W zeszłym roku mieliśmy do czynienia z ponad 100 000 nadmiarowych zgonów, i to nie przez COVID-19, ale ze względu na zator w służbie zdrowia, spowodowany katastrofalnymi decyzjami rządu!


Osoby myślące samodzielnie, osoby myślące racjonalnie i wreszcie osoby niezależne intelektualnie, już od dawna zadają pytanie o zasadność istnienia pandemii SARS-CoV-2. Ponieważ jaka pandemia skoro jej istnienie zostało oparte na całkowicie niewiarygodnych testach PCR? W liście do redakcji opublikowanym w Journal of Infection zatytułowanym: „Wydajność testu SARS-CoV-2 RT-PCR jako narzędzia do wykrywania zakażenia SARS-CoV-2 w populacji” czytamy:

„W świetle naszych ustaleń, ponad połowa osób z dodatnimi wynikami testu PCR prawdopodobnie nie była zakaźna, dodatni wynik testu RT-PCR nie powinien być traktowany jako dokładna miara występowania zakaźnego SARS-CoV-2. Nasze wyniki potwierdzają odkrycia innych, że rutynowe stosowanie «dodatnich» wyników testu RT-PCR jako złotego standardu oceny i kontroli zakaźności nie odzwierciedla faktu, że w 50-75% przypadków dana osoba jest prawdopodobnie zdrowa.

Kwestia nieprzydatności testów PCR w procesie ewentualnego wykrycia SARS-CoV-2 była już wielokrotnie powtarzana w ciągu ostatnich miesięcy. Mnóstwo publikacji naukowych i naukowców na całym świecie powtarzało, powtarza i powtarzać będzie, że test PCR to katastrofa medyczna, zaprzeczenie wiarygodności i samobójcza droga do wykończenia cywilizacji w imię testów całkowicie niewiarygodnych.

Powyższe oświadczenie jest powodem, dla którego szwedzka agencja zdrowia publicznego ma na swojej stronie internetowej informację wyjaśniającą, w jaki sposób i dlaczego testy reakcji łańcuchowej polimerazy (PCR) nie są przydatne w określaniu, czy ktoś jest zarażony COVID lub czy ktoś może przekazać go innym. Zasadniczo testy PCR nie są przeznaczone do wykrywania i identyfikacji aktywnych chorób zakaźnych. Zamiast tego testy te identyfikują materiał genetyczny, czy to częściowy, żywy, czy nawet martwy.

Artykuł opublikowany w czasopiśmie Clinical Infectious Diseases wykazał, że wśród pozytywnych próbek PCR z liczbą cykli powyżej 35, tylko 3% próbek wykazywało replikację wirusa. Można to zinterpretować tak, że jeśli ktoś uzyska wynik pozytywny za pomocą PCR, gdy zostanie użyty Ct 35 lub wyższy, prawdopodobieństwo, że ta osoba jest rzeczywiście zarażona, jest mniejsze niż 3%, a prawdopodobieństwo, że ten wynik jest fałszywie dodatni, wynosi 97%. W tym przypadku fałszywie pozytywny oznacza, że ​​dana osoba nie jest zakaźna ani zdolna do przenoszenia wirusa na inne osoby. Spójrzcie:

https://academic.oup.com/cid/article/72/11/e921/5912603

Podczas tej pandemii (PLANdemii) stosowano wysokie progi cykli. Na przykład Manitoba Canada potwierdziła, że ​​wykorzystuje Ct do 40, a w niektórych przypadkach nawet 45 cykli. Podobna sytuacja ma miejsce w wielu innych krajach w tym także w Polsce. Dodatkowo już podczas trwania pandemii 22 naukowców/badaczy opublikowało raport wyjaśniający, dlaczego uważają, że testy PCR są całkowicie bezużyteczne, jeśli chodzi o identyfikację aktywnej infekcji pasożytniczej. Spójrzcie:

https://cormandrostenreview.com/report/

Dlatego raz jeszcze to podkreślmy otóż, jeśli chodzi o testowanie PCR, obawy i problemy związane z masowym użyciem tych właśnie testów do identyfikacji przypadków zakażenia SARS-CoV-2 były dużym problemem od samego początku tej pandemii. Wielu ekspertów medycznych i naukowych wzywało rządy do skupienia się na chorych ludziach, a nie na bezmyślnym testowaniu na potęgę i zapychaniu służby zdrowia osobami całkowicie zdrowymi, kosztem tych, którzy rzeczywiście potrzebowali interwencji medycznej, ale jej nie otrzymywali i w konsekwencji często umierali.

Co więcej, media głównego nurtu (te zakłamane i sprzedajne media) i naukowcy rządowi (ci zakłamani i sprzedajni naukowcy), którzy de facto wydają się oglądać cały czas, tylko i wyłącznie telewizję, w ogóle nie poruszyli kwestii niewiarygodnych testów PCR. A przecież stawką było i jest ludzkie życie. W zeszłym roku mieliśmy do czynienia z ponad 100 000 nadmiarowych zgonów, i to nie przez COVID-19, ale ze względu na zator w służbie zdrowia, spowodowany katastrofalnymi decyzjami rządu!

Dlatego niech nikt nie ośmiela się nawet wspominać, że to pandemia zniszczyła gospodarkę Polski, ponieważ to nie pandemia, ale decyzje rządu. Podobnie jest ze wszystkim innym, czym obarcza się pandemię, a w rzeczywistości to nie pandemia, ale rząd PiS. I nie ma znaczenia czy jesteśmy za tą czy tamtą partią, a może za żadną. Ja jestem za prawdą, a ona w tej kwestii jest jednoznaczna i całkowicie jasna.


Przeczytaj również:

Sekret SARS-CoV-2 dotyczy tego, czym jest koronawirus, czym jest ta bezobjawowa pandemia.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.