Teoria stanu gry. Dobro i zło zacierają się a manipulacja staje się najważniejsza.

Początkowo zakłada się, że niewielkie zło może służyć większemu dobru. Niestety w pewnym momencie dobro i zło zacierają się a manipulacja staje się najważniejsza.

W jakim stopniu można wpływać na działanie drugiego człowieka, tak by ten wykonywał nasze polecenia nie wiedząc o tym? Jedna z najbardziej znanych teorii, tak zwana teoria chaosu stoi u podstaw innego tworu a jest nim teoria stanu gry. Współczesny świat wykorzystuje wiele różnego rodzaju psychologicznych i socjotechnicznych chwytów w dążeniu do określonego celu. Teoria chaosu oraz teoria stanu gry jest wykorzystywana w dążeniu do wprowadzenia nowego ładu globalnego, potocznie nazywanego nowym porządkiem światowym.

Stan gry jest globalną pajęczyną, w której każdy jej element i odcinek ma konkretne zadanie, istnieje po to by kiedyś zostać użytym. Podstawowym elementem teorii stanu gry jest bycie dwulicowym, posiadanie kilku twarzy, z których najlepiej, gdy żadna nie będzie tą prawdziwą, tą odzwierciedlającą nasze rzeczywiste oblicze. Dwulicowość gwarantuje anonimowość i skuteczne działanie. Przyjaźnie i zawarte sojusze trwają do ostatniej chwili, przy okazji należy dbać i nieustannie rozwijać nabyte znajomości tak by wytworzyć atmosferę głębokiej przyjaźni a nawet miłości.

Wedle tej teorii jest to bardzo pożyteczne zagranie, ponieważ jeżeli życie zmusi nas do walki z tymi osobami, to one kierowane uczuciem do nas, będą działać chaotycznie i często błędnie, co da nam dużą przewagę i ułatwi zwycięstwo. Teoria stanu gry to nic innego jak zimna i skrajnie wyrafinowana walka kosztem wszystkich w dążeniu do realizacji określonych celów, zamiarów a także tajnych rządowych i poza rządowych projektów.

Jedną z podstawowych wad teorii stanu gry jest to, że człowiek wdrażający ową teorię do działania w swoim życiu, czy to na mniejszą czy też na większa skalę, może się w pewnej chwili zagubić, ponieważ dążenie i chęć osiągnięcia konkretnego celu stanie się bogiem, czymś, co będzie celem nadrzędnym, a od tego już tylko kilka kroków do obłędu i wielu nieodwracalnych błędów. Ludzie często stosują teorię stanu gry nawet o tym nie wiedząc.

W skrajnych przypadkach konsekwencje tego typu działania wielokrotnie kończyły się zdradą własnego kraju, czy nawet wojnami, których początkowo nikt nie chciał wywołać, jednak wprowadzona w życie teoria stanu gry może wymknąć się w pewnym momencie z pod kontroli. Otóż z czasem zostaje powołane do istnienia bardzo wiele zmiennych, nad tak dużą ilością zmiennych coraz trudniej zapanować, stąd może dojść do odwrócenia wielu wartości i pojawienia się ubocznych objawów. W teorii stanu gry praktycznie wszystko może się przydać, każdy człowiek może być w odpowiednim momencie użyteczny.

Poznani ludzie są utrzymywani w gotowości do momentu, w którym się ich wykorzystuje, wykorzystuje się dany związek na swoją korzyść. Człowiek w pewnym momencie może popaść w obłęd, o czym pisaliśmy wcześniej. Doskonałym przykładem może tutaj być Adolf Hitler, który rozpoczął drogę na sam szczyt, by w pewnym momencie zagubić się a w konsekwencji, czego doprowadzić do wielkich katastrof i zbrodni. Początkowo zakłada się, że niewielkie zło może służyć większemu dobru. Niestety w pewnym momencie dobro i zło zacierają się a manipulacja staje się najważniejsza. Tutaj chodzi o zwycięstwo a nie o pytanie czy jest to szlachetny cel.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.