Szokująca prawda o światowej elicie finansjery Cz.2 Katolicy, protestanci i lucyferianie.

Udostępnij

,,Władcy pieniądza żerują na narodzie w czasie pokoju i spiskują przeciwko niemu w czasach nieszczęścia. Są oni bardziej despotyczni niż monarchia, bardziej zuchwali niż autokracja i bardziej egoistyczni niż biurokracja. Widzę w niedalekiej przyszłości nadciągający kryzys, który niepokoi mnie i wywołuje drżenie o bezpieczeństwo mojego kraju. Na tron wprowadzono korporacje, co pociągnie za sobą erę korupcji na wysokich szczeblach. Władcy pieniądza będą dążyli do przedłużenia swojego panowania wykorzystując przesądy ludzi, dopóki bogactwa nie zostaną zgromadzone w jednych rękach a nasz kraj zniszczony.’’

Abraham Lincoln.

Innymi słowy współczesny świat kategoryzuje ludzi, lecz tylko nieliczni (przede wszystkim elita finansjery) mają pełny obraz tego, co się dzieje i jak w rzeczywistości działa system. Bernard zdradza, że na samym szczycie znajduje się 8000-8500 osób i to oni w rzeczywistości kierują światem. Już blisko dwieście lat temu ktoś w tej sprawie wypowiedział znamienite słowa: ”Pozwólcie mi kontrolować podaż pieniędzy w państwie, a nie będzie mnie obchodzić, kto tworzy jego prawa.” Amsel Bauer Mayer Rothschild. Rok 1838.

,,Jedną z rzeczy, którą odkryłem, o której wcześniej nie wiedziałem była prawda o służbach specjalnych. Służby specjalne, myślicie, że są one po to by służyć ludziom i ich chronić, że chronią państwo i tak dalej. W rzeczywistości jednak są one organizacjami przestępczymi, by być precyzyjnym dodam, że cały system taki jest. Mówię o finansowaniu i tworzeniu wojen, czyli o sprowadzaniu ogromu nieszczęść na ten świat.

Chodzi o wiele konfliktów i wtedy myślisz sobie gdyby tylko ludzie wiedzieli, jaki ten świat jest naprawdę. Służby specjalne nie zatrzymają się przed niczym. Oni też maja swoje ukryte przepływy pieniędzy, bo kiedy handlują bronią, narkotykami czy ludźmi, to te pieniądze muszą gdzieś iść, wszystko musi być sfinansowane. To jak widzimy świat jest tylko iluzją, w którą ludzie wierzą, jednak w pracy, którą wykonywałem przez pięć lat wszystko stało się jasne.’’

Holenderski bankier Ronald Bernard.

Bernard wspomina również o uwarunkowaniach, jakie ostatecznie dotykają każdego, kto wsiąknie głęboko w kręgi związane z elitą, z tymi ludźmi, którzy znajdują się u szczytu realnej piramidy władzy. Wspomina o podpisaniu dożywotniego kontraktu, w którym każdy zobowiązuje się nigdy nic nie ujawnić, czyli nazw firm, organizacji czy ludzi. Bernard dodaje, że prawdopodobnie tylko jeszcze, dlatego żyje, że nie zerwał umowy kontraktu i nie wymienił konkretnych osób, firm i organizacji.

Ronald Bernard dzieli się również momentem, w którym nastąpił początek końca, jego przygody ze światem finansów. Był to czas dramatyczny, gdzie sumienie, które przed laty schował w zamrażarce zaczęło budzić się do życia i dostrzegać ogrom nieszczęść i zgrozy, jaka była rozpowszechniania przez elity. Wspomina sytuację, w której będąc na roboczym spotkaniu we Włoszech jeden z tamtejszych Bankierów opowiada historię człowieka, który po przez zawirowania związane z kontrolowanym ruchem wartości walut zbankrutował.

Ów człowiek popełnił samobójstwo i zostawił żonę oraz dzieci. Szokujące było to, że wszyscy zebrani śmiali się, ponieważ dla nich człowiek nie jest nic wart, to efekt uboczny i nic więcej. Od tego momentu rozpoczął się odwrót Ronalda od świata, w którym ściśle przebywał przez pięć lat. Świata, który pozostawił po sobie niezatarte piętno, wspomnienia i zgrozę tamtych miesięcy. Dziś Ronald dzieli się tym co było jego udziałem, nie może zdradzić wszystkiego, jednak robi co może by obudzić chociaż część współczesnej cywilizacji.

,,Nie potrzebujemy już kolejnych komitetów, organizacji, my je wszystkie mamy. To, czego nam trzeba, to człowieka takiego formatu, że będzie w stanie uzyskać posłuszeństwo polityków i pokój oraz wydostanie nas z tego ekonomicznego chaosu, w który wszyscy toniemy. Dajcie nam takiego człowieka i wszystko jedno, czy to będzie bóg czy demon, my go powitamy.

Henry Spaak. Były Sekretarz NATO.

W tym temacie należy zachować ostrożność. Z pewnością spotkaliście się z określeniem Katolicy, Protestanci czy z jeszcze innymi określeniami nazywającymi wyznawców poszczególnych religii. Ronald Bernard wyznaje, że przytłaczająca większość ludzi znajdujących się u szczytów władzy wyznaje pewną niszową religię, otóż są oni Lucyferianami i wyznają Lucyferianizm. Można mówić, że religia jest bajką dla dzieci, ale dla tych ludzi to jest prawda i rzeczywistość. Służą oni czemuś niefizycznemu, zwą go Lucyferem.

Ronald wyznaje, że uczestniczył w Czarnych Mszach, opowiada o satanizmie, jednak początkowo to było dla niego śmieszne, zabawne. To byli jego klienci, potężni ludzie i nic więcej, przynajmniej tak sobie wmawiał. Dla niego była to rozrywka i nic więcej, ponieważ od zawsze uważał, że prawdziwa ciemność i zło są jedynie w samym człowieku i nie ma czegoś takiego jak zło osobowe. Wszystko się zmieniło w momencie, w którym otrzymał zaproszenie do uczestnictwa w ceremonii składania ofiar.

,,Składanie ofiar miało miejsce za granicą i to był mój punkt zwrotny. Składano ofiary z dzieci a ja nie mogłem tego zrobić, nie byłem w stanie. Po ty zdarzeniu powoli zacząłem się łamać, sam przeszedłem wiele jako dziecko i naprawdę głęboko to mnie dotknęło. Wszystko się nagle zmieniło. Ale to jest świat, do którego wszedłem i wtedy zacząłem odmawiać wykonywania zleceń w ramach mojej pracy, nie byłem już w stanie tego robić, z tych powodów stałem się zagrożeniem.

To dzieje się także w polityce, i jeżeli wygooglujecie ten temat, to znajdziecie zeznania ludzi z całego świata, że to się dzieje wszędzie, że ten świat nie jest bajką. Niestety prawda jest taka, że na całym świecie oni to robią od tysięcy lat. Zgłębiałem kiedyś Teologię i wyczytałem nawet w Biblii, że takie rzeczy miały miejsce tysiące lat temu. Rytuały związane ze składaniem ofiar z dzieci były powodem wygnania Izraelitów do Babilonu. Przez te przeżycia stałem się osoba wierzącą, ponieważ zrozumiałem, że jest coś, co umyka ludzkiemu oku, że istnieje też świat niematerialny.

Oni postrzegają społeczeństwo jak stado owiec, wystarczy postawić kilka psów pasterskich by prowadzić stado w dowolnym kierunku i szczerze mówiąc wciąż widzę jak to się dzieje wokół, ludzie wciąż są sterowani przy użyciu tych samych systemów i metod, których my używaliśmy. Ludzie wciąż nie rozumieją jak ten świat działa, wciąż są na poziomie, na którym ważne jest tylko by mieć na stole piwo, są całkowicie pochłonięci sobą.

To, co jest negatywne to zło, lucyferianie i sataniści, jakkolwiek chcesz to nazywać, ale zło jest bytem rzeczywistym, odkryłem, że to, co jest zapisane w Biblii, ale i nie tylko tam, znajdziecie to w wielu książkach, że był pewien moment, w którym nastąpiła separacja manifestacji światła, w którym pewna grupa się oddzieliła. Ta grupa jest przepełniona nienawiścią i gniewem. Z całych sił nienawidzą i niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Zło jest siłą, która nieustannie dąży do zagłady. Zło nas nienawidzi bez końca. Lucyfer nienawidzi stworzenia, nienawidzi życia i zrobi on wszystko aby nas kompletnie unicestwić a sposobem na to jest podział ludzkości ,,dziel i rządź’’ oto ich prawda.

Drodzy Czytelnicy znamienne w tym wszystkim jest to, że kolejny raz zgłębiając temat władzy i pieniędzy w pewnym momencie docieramy do szczytu piramidy gdzie znajdują się kręgi władzy ściśle powiązane z tajnymi organizacjami i religią wyznającą Lucyfera za swoje boga i wybawiciela. Tego, który niesie światło i wiedzę tajemną. Ci ludzie mają wszystko z perspektywy materialnej, a co może mieć większą wartość w takiej sytuacji aniżeli pieniądze? Otóż właśnie kontrola, władza i wiedza tajemna.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.