Starożytna „Księga Henocha” to skarbnica wiedzy o upadłych aniołach, potopie, biblijnych gigantach i piekle.

Udostępnij

W dobie późniejszych zawirowań chrześcijańskich, pismo to zaczęło być postrzegane jak zbyt dziwne, zbyt podejrzane, zbyt kreatywne jak na formującą się tradycję. Stąd Księga Henocha została zepchnięta w ciemny kąt niebytu, co według mnie było jednym z największych błędów „hierarchów kościelnych”. Z resztą spójrzmy na obecne czasy, w których to przedstawiciele tych samych „hierarchów kościelnych” zaczynają negować inne Święte Pisma, bo i tutaj cytat: „są zbyt radykalne”. Ironia historii, a może realne oddziaływanie Lucyfera, który za wszelką cenę dąży do zakłamania wszystkiego?


Historia stworzenia, tajemnice początków świata, wiedza tajemna, czy my jako ludzkość poznamy kiedyś odpowiedzi na najbardziej skrywane pytana? Ja osobiście uważam, że tak się stanie, jednak póki co, pozostaje nam sięgać po kolejne puzzle układanki, która odkrywa przed nami pełnię prawdy o historii człowieka i ludzkości. W zasadzie nie tylko o nas o ludziach, ale także o aniołach i innych bytach. Dziś sięgniemy po Księgę Henocha.

Księga ta była zagubiona na wieki, jednak powróciła i zawiera informacje o upadłych aniołach, krwiożerczych olbrzymach, tak zwanych gigantach, oraz ostrzeżenie dla całej ludzkości. Dodatkowo należy zauważyć, że Księga Henocha jest cytowana w Biblii, dlatego według mnie jest księgą wiarygodną i godną szczególnej uwagi. Sam Henocha jest wielokrotnie wspominany w Starym Testamencie.

Drodzy Czytelnicy, to starożytne pismo zostało wypełnione boskimi tajemnicami i zawiera między innymi wizję podróży po niebie i piekle, podróży prowadzonej przez anioła o imieniu Uriel. Księga Henocha została tak nazwana na cześć człowieka, o którym Biblia mówi, że chodził z Bogiem, a wszystkie jego dni trwały 365 lat. Dalej dowiadujemy się, że Henoch chodził z Bogiem, a potem go już nie było, ponieważ Bóg go zabrał.

Badacze pism starożytnych, bardzo często zatrzymują się na postaci Henocha i zadają pytanie: „jeżeli został on zabrany do nieba, to cóż musiał on tam zobaczyć? Jakie wielkie tajemnice poznał ten człowiek? I faktycznie są to słuszne pytania. Odpowiedzi znajdziemy w Księdze Henocha, którą wszystkim polecam, a składa się ona z pięciu tomów i zawiera sto osiem rozdziałów. Co ciekawe, w starożytności księga ta była niezbędna dla chrześcijan, jednak z czasem została zakazana.

Tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego Księga Henocha, została ostatecznie wykluczona z Kanonu, być może z powodu opisu upadku zbuntowanych aniołów i ich łączenia się ze śmiertelnikami. Bardzo ważnym jest jednak inny element tego starożytnego pisma, otóż zaczyna się ono od ostrzeżenia dla całej ludzkości, że został wydany boski sąd i wyrok zostanie nałożony. Bóg Mówi Henochowi, że całe życie na ziemi zostanie zniszczone w gwałtownej powodzi i tak jak w historii z Księgi Rodzaju, Bóg obwinia za to zło upadłe anioły.

To właśnie oni pożądali córek człowieczych, nie wszystkie upadłe anioły, ale część z nich. Aniołowie ci określani są mianem Strażników, i właśnie pewnego dnia dwustu z nich podejmuje decyzję o zstąpieniu na ziemię w celu współżycia z ludzkimi kobietami. Księga Henocha jest odpowiedzią na istnienie Biblijnych Gigantów. Ponad to oferuje zwięźle opisaną wizję upadku aniołów, które podążają za ludzkimi kobietami i zaczynają z nimi współżyć cieleśnie.

Owocem tych związków stały się wyżej wspomniane „olbrzymy”, a kiedy ludzie nie byli już w stanie ich utrzymywać, giganci zwrócili się przeciwko ludziom, pożerając ludzkość. I należy zauważyć, że ci zbuntowani aniołowie, nie tylko przekroczyli granice wyznaczone przez Boga, schodząc na ziemię i współżyjąc cieleśnie z ludzkimi kobietami, ale także rozpoczęli nauczanie ludzkości. Nauczanie to obejmowało kwestie różnego rodzaju zaklęć, odprawiania rytuałów czy nauczanie rzemiosła, głównie broni, do prowadzenia wojen (czegóż można byłoby się spodziewać innego po upadłych aniołach?).

Z czasem dobre anioły, udają się do Boga i mówią Mu, że działalność zbuntowanych aniołów na ziemi owocuje jedynie złem, wojną i przelewem krwi. Na to Bóg wydaje wyrok, aby pojmać buntowników i wrzucić do najgłębszego dołu. I tak się rzeczywiście dzieje. Następnie jeden z tych zbuntowanych aniołów, o imieniu Azazel (dziś już wiemy, że jest to potężny demon), błaga Henocha, aby ten wstawił się za nim i jemu podobnymi u Boga.

Azazel prosił o uwolnienie ich z głębin ziemi (chodzi o początki formowania się piekła?). Prośba o „ułaskawienie” została odrzucona. Ta wersja upadku aniołów była bardzo popularna u początków chrześcijaństwa, to też Księga Henocha była jedną z najpopularniejszych ksiąg wśród wczesnych chrześcijan, stąd uważali oni, że Księga Henocha zawierała rzeczywiste objawienia pochodzące bezpośrednio od samego Boga.

W dobie późniejszych zawirowań chrześcijańskich, pismo to zaczęło być postrzegane jak zbyt dziwne, zbyt podejrzane, zbyt kreatywne jak na formującą się tradycję. Stąd Księga Henocha została zepchnięta w ciemny kąt niebytu, co według mnie było jednym z największych błędów „hierarchów kościelnych”. Z resztą spójrzmy na obecne czasy, w których to przedstawiciele tych samych „hierarchów kościelnych” zaczynają negować inne Święte Pisma, bo i tutaj cytat: „są zbyt radykalne”. Ironia historii, a może realne oddziaływanie Lucyfera, który za wszelką cenę dąży do zakłamania wszystkiego?

Dlatego na koniec pragnę zauważyć, że w obecnych czasach mamy do czynienia z powiększającym się rozdźwiękiem po miedzy tym, co zostało spisane w starożytności i co ludzie chcący poznać pełnię prawdy będą czytać, a tym, co przywództwo w kościele chce abyś czytał i rozumiał. Dlatego obecnie to dwie różne rzeczy, co de facto jest niepokojące. Dlaczego w XXI wieku Kościół coraz mocniej obawia się już nie tylko Księgi Henocha a samej Biblii?


Przeczytaj również:

Biblijni Giganci. Znalezisko u stóp gór Tapalpa ostatecznym dowodem?


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


26 września, 2021


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.