Putin udaje słabość by ostatecznie zmiażdżyć Ukrainę? W tle antychryst, III wojna światowa i atak Chin na Rosję zgodnie z III Tajemnicą Fatimską.

Udostępnij

Polska, jeśli modlić się będziemy i się nawrócimy oraz poprawimy swoje życie, wyjdzie bez większych strat ze wszystkich tych konfliktów, gdyż po wielokroć obiecał nam to w różnych orędziach i objawieniach nasz Zbawiciel, Pan, Król i Bóg – Jezus Chrystus oraz Jego Przenajświętsza Mama.


Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym (…) Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki.”

George Orwell.

Co zostanie dla nas? Czy nasza cywilizacja przetrwa? A jeżeli przetrwa to w jakim stanie i czy my nadal żyć będziemy, czy też nasz czas na tej ziemi dobiegnie końca? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na powyższe pytania, w zasadzie jest to niemożliwe i może to dobrze, że nie znamy przyszłości na 100%, albowiem wówczas dla wielu dalsze życie mogłoby po prostu stracić sens… Niestety. Jednakże, to nie oznacza, że na podstawie „znaków czasu” nie możemy „rozszyfrować” w jakim momencie „osi czasu zbawienia” się znajdujemy.

Bóg nigdy ale to nigdy nie Pozostawia człowieka samego. Każdy kto ucieka się do Niego, otrzymuje wsparcie i siłę do życia. Nie wiem jak Wy Szanowni Państwo, ale moją siłą jest wiara i nadzieja, której źródłem Jest Jezus Chrystus oraz pewność, że po tym życiu czeka mnie życie wieczne i daj Panie Boże, wśród grona zbawionych a nie potępionych. Niemniej jednak to tyle tytułem wstępu ode mnie.

Dziś chcemy opublikować bardzo ważny materiał, będący uzupełnieniem artykułu pod tytułem: „Ukraina zasłoną dymną Putina przed czymś większym? Czy powinniśmy zacząć przygotowywać się duchowo i materialnie na III Wojnę Światową?” Autor powyższej publikacji to jest Piotr NVS, Uznał, iż wymaga ona poszerzenia i uzupełnienia to też nie zwlekając dłużej, poniżej umieszczamy to, co jeszcze w tej kwestii ma nam do przekazania Piotr NVS:


Obserwując to, co dzieje się obecnie na froncie rosyjsko – ukraińskim przypomniało mi się pewne XIX wieczne zdanie na temat Polaków, o ile mnie pamięć nie zawodzi, wypowiedziane pod adresem naszej Ojczyzny przez jednego z rosyjskich carów, który skomentował upadek I Rzeczypospolitej oraz późniejszy heroizm polskich powstań narodowych (przytaczam z pamięci, a więc nie będzie to cytat dosłowny) cyt.:

Kiedy myśleliśmy, że Polska jest niepokonana, wielka i potężna, okazało się, że jest na wskroś słaba. Kiedy już się przyzwyczailiśmy do tego, iż jest miękka jak masło i zaczęliśmy ją lekceważyć, okazało się, że w rzeczywistości jest twarda jak głaz.”

Dlaczego akurat teraz przyszła mi do głowy ta opinia? – ano dlatego, iż widzę w niej analogię do obecnej Rosji. A mianowicie, do tej pory wszyscy drżeliśmy na myśl o potędze i sile Rosji, która przejęła przecież prawie cały arsenał po ZSRR, to jest potencjał który przez dziesięciolecia „trzymał w szachu” całe NATO z USA na czele. Dodatkowo przecież od zakończenia „zimnej wojny” rosyjski przemysł wojskowy również nie spał i opracowywał różne nowe rodzaje broni oraz inwestował znaczne środki w jej produkcję.

Innymi słowy mieliśmy Rosję za giganta, który jest w stanie złapać świat za gardło i rzucić go na kolana, a tymczasem okazało się, iż jest to „kolos na glinianych nogach”, który nie może dać sobie rady (przepraszam za zwroty, gdyż nie jest moim celem obrażenie kogokolwiek) ze słabą, skorumpowaną, niedoinwestowaną, zacofaną gospodarczo i biedną Ukrainą.

Niech Putin poprowadzi tę kampanię jeszcze przez miesiąc, dwa w tak nieudolny sposób, w jaki ją obecnie prowadzi, a świat całkowicie przestanie bać się Rosji i zacznie szydzić z jej potęgi. Następnie świat uśpi swoją czujność, odwoła stany alarmowe, powysyła wojska do domu i powie sam do siebie – skoro „rosyjski niedźwiedź” połamał sobie zęby na swojej byłej „kolonii” – słabiutkiej Ukrainie, to jakim cudem może on odważyć się zaatakować nas, to jest bogatą Europę, potężne Stany Zjednoczone i uzbrojone „po same uszy” w najnowocześniejszy sprzęt państwa NATO.

Innymi słowy wystarczy zamienić w w/wym. cytacie słowo Polska na Rosja i mamy: „Kiedy myśleliśmy, że Rosja jest niepokonana, wielka i potężna, okazało się, że jest na wskroś słaba”. Kontynuując tę myśl – czy ktoś z Was, Szanowni Państwo, zadał sobie pytanie dlaczego Putin skierował na front czołgi, haubice, wozy opancerzone itp. sprzęt, którego trzon stanowiły stare rupiecie z demobilu i co do zasady powinny być one przekazane na złom już przynajmniej 20-30 lat temu, a nie wysłane do boju?

Czy ktoś się zapytał dlaczego żołnierze rosyjscy, którzy poszli walczyć na Ukrainie, to w większości 18, 19-latkowie z powszechnego poboru, którzy w rzeczywistości nie byli wcześniej nawet na jednym poligonie, nie mówiąc już o wojnie!? Przecież to militarne „żółtodzioby” niemające żadnej wartości bojowej, które są większym zagrożeniem dla siebie samych niż przeciwnika. Czy ktoś się zapytał dlaczego rosyjscy hakerzy, jedni z najlepszych na świecie, nie sparaliżowali na Ukrainie, w pierwszych godzinach wojny, wszystkiego co tylko jest sterowane elektronicznie i ma dostęp do Internetu?

Kardynalne błędy Putina i jego generałów na polu walki można wręcz mnożyć. Ktoś mógłby nawet pomyśleć, iż rosyjską armią dowodzi jakiś 6 latek, który strategii wojskowej i sztuki wojennej uczył się na podstawie bajki dla dzieci autorstwa Janusza Korczaka pt. „Król Maciuś I”. Czy Putin (wytrawny wyjadacz z radzieckiego KGB – oficer prowadzący NRD-owską bezpiekę „Stasi”) naprawdę jest tak głupi? – raczej nie.

To przeciąganie w czasie wojny oraz mierność zdobyczy – nieadekwatna do zaangażowanych sił i środków, wydaje się być jakimś celowym działaniem, które jest realizowane w jakimś konkretnym celu, a pokazywanie nieudolności rosyjskiej armii jest (wg mnie) jakimś zabiegiem socjotechnicznym obliczonym na uśpienie czujności świata. Ja bowiem stawiam teraz pytanie? – gdzie są zawodowi rosyjscy żołnierz w wieku lat 25 – 40, sprawni, zdrowi, wyszkoleni i doświadczeni w działaniach bojowych w najtrudniejszych warunkach?

Gdzie są przeszkoleni dywersanci niszczący kluczową infrastrukturę Ukrainy; gdzie są elitarne jednostki desantowe „specnazu”; gdzie jest rosyjski sprzęt wojskowy (poza ciężarówkami), który został wyprodukowany po roku 2000, gdzie są rosyjskie nowinki techniki zbrojeniowej, na które NATO patrzyło z „rozdziawionymi buziami” etc.? No gdzie?

Według mnie, dla dokończenia „szopki”, w którą wydaje się grać Putin potrzebny jest jeszcze tylko numer w postaci podpisania fałszywego układu pokojowego z Ukrainą, to jest po kilku tygodniach lub miesiącach nic niedających walk, miernych postępach w zdobywaniu ziemi i posuwaniu się naprzód oraz wykrwawieniu się „armii młodych”, Rosja powinna „przyznać się” do tego, iż przegrała, a następnie powinna zawrzeć udawany pokój z Kijowem.

Świat wówczas utwierdziłby się w błędnym przekonaniu, iż Rosja to przeciwnik, którego w żaden sposób nie należało się obawiać i że od teraz można już spać spokojnie, bagatelizując tym samym zagrożenie ze strony Moskwy.

W tej układance brakuje mi jeszcze tylko 3 puzzli w postaci lokalnego konfliktu na Bliskim Wschodzie pomiędzy Iranem, a Izraelem oraz równie regionalnego starcia na linii Chiny – Tajwan, a także antychrysta, czyli rzekomego „człowieka pokoju” i wielkiego dyplomaty, w wyniku którego działań mediacyjno – rozjemczych zostaną podpisane stosowne bilateralne lub multilateralne pakty/układy pokojowe pomiędzy wskazanymi stronami konfliktu.

Świat odetchnie z ulgą, zacznie się cieszyć, wiwatować i świętować oraz zacznie mówić: „właśnie nastał czas pokoju i bezpieczeństwa i nie będzie już więcej żadnych wojen, bo on – człowiek pokoju o to zadba”. Nie łudźmy się jednak, gdyż antychryst nie przyniesie żadnego prawdziwego pokoju. On przyniesie tylko (spadnie ona na nas nieoczekiwanie, jak grom z jasnego nieba) wojnę globalną i to taką wojnę, iż świat cały stanie w apokaliptycznym ogniu atomu i zadrży w posadach.

Jego pokój będzie bowiem pokojem fałszywym i krótkotrwałym, a jego bezpieczeństwo będzie bezpieczeństwem złudnym. W tym miejscu powinniśmy przejść do Biblii, a ściślej rzecz ujmując do I Listu do Tesaloniczan (r.5, w. 1-3 ) – cyt.: „Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój i bezpieczeństwo» – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą”.

I prawdopodobnie wtedy właśnie ze dziwieniem odkryjemy, gdzie i dlaczego Putin poukrywał swoje doborowe jednostki wyposażone w najnowszy sprzęt oraz dlaczego to zrobił. Wówczas wypełni się również druga część przywoływanego na wstępie cytatu: „Kiedy już się przyzwyczailiśmy do tego, iż [wstawka – Rosja] jest miękka jak masło i zaczęliśmy ją lekceważyć, okazało się, iż w rzeczywistości jest twarda jak głaz”.

Nie obawiajmy się jednak na zapas Rosji, gdyż wszelkie znane mi proroctwa wskazują, iż Chiny ją zdradzą i podstępnie zaatakują. Kiedy to zrobią? – nie wiem. Może wtedy, gdy Rosja zdąży zająć tylko Ukrainę i państwa nadbałtyckie lub Europę Wschodnią, a może dopiero wtedy, gdy zdobywszy Hiszpanię i Portugalię dojdzie do Atlantyku. Wszystko w rękach Boga, który jest Panem czasu i wydarzeń.

Błagajmy więc Go (poprzez pokorną, szczerą i żarliwą modlitwę oraz post i pokutę) o to, aby teatr działań wojennych objął swoim zasięgiem, jak najmniejszy obszar Kuli Ziemskiej, a przy okazji całkowicie ominął nasz Kraj. Dla potwierdzenia faktu, iż Rosjanie w rzeczywistości są obecnie silni, a tylko udają słabych i za jakiś czas pójdą na Zachód, a później zostaną zdradzeni przez swojego obecnego sojusznika, to jest Chiny, podaję Państwu poniżej 2 proroctwa, które potwierdzają tę okoliczność i chociaż każde z nich wskazuje na inny moment dokonania zdrady Chin względem Rosji, to jednak w clou sprawy są zgodne:

1. Fragment proroctw Wiaczesława (Sławika) Kraszennikowa – dziecięcego rosyjskiego proroka, który urodził się w dniu 22.03.1982 roku, a zmarł w dniu swojego Anioła Stróża, to jest 17.03.1993 roku – na 5 dni przed osiągnięciem jedenastego roku życia. Na podstawie książki pt. „BÓG MÓWI DO WYBRAŃCÓW SWOICH” autorstwa Nikołaja Nieustrojewa – cyt.:

W tamtym czasie powstanie konflikt Ameryki z Chinami i kiedy będą oni na krawędzi wojny, to Amerykanie w ostatniej chwili przestraszą się Chin i napuszczą je na Rosję. I zacznie się straszliwa wojna z Chinami. Wojna będzie taka, że niekiedy bez jednego wystrzału ogromne terytoria zostaną zajęte przez Chiny: wieczorem mieszkańcy zasną jako Rosjanie, a rano obudzą się jako Chińczycy.

Ale w wielu miastach i wsiach będą krwawe walki. Sławik mówił, że Chińczycy będą zabijać naszych mężczyzn i chłopców, i sterylizować naszą ludność na podbitych terytoriach. Na podbitych ziemiach Chińczycy będą okrutni we wszystkim. Świątynie chrześcijańskie i muzułmańskie meczety zdobywcy tylko trochę przerobią, zrobią dachy po chińsku, przed wejściem umieszczą smoka, który zamiast dzwonu będzie głuchym, przeciągłym dźwiękiem zwoływał naród do oddawania czci, natomiast ci, którzy nie pójdą, zostaną bezlitośnie zabici lub powieszeni.

Chińczycy jak mur pójdą podbijać ziemie różnych narodów, ludzi, tam mieszkających, będą zabijać, i wtedy Amerykanie, po raz pierwszy w świecie na tak masową skalę zastosują na Chińczykach nową broń [psychotroniczną], która oddziałuje tylko na tę rasę i pogonią ich z powrotem.

Chińczycy, którzy znajdą się pod działaniem tej broni, będą uciekać ze wszystkich podbitych ziem z powrotem do Chin, i tam będą chować się w ciemne miejsca i drżeć, jak ze strachu. Działanie tej broni psychologicznej jest takie, że nawet u siebie, w Chinach, oni już nigdy nie będą mogli być normalnymi ludźmi. Wszyscy Chińczycy, którzy trafią pod działanie tej broni, wymrą.”

2. Fragment utajnionej części „Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej” wg siostry Łucji (cytaty z FRONDA.pl ):

Dla świata będzie zaskoczeniem i szokiem błyskawiczne natarcie Chin na Rosję. Natężenie walk i okrucieństwa będą straszliwe. Chińczycy będą naśladować postępowanie Japończyków podczas drugiej wojny światowej: zaskoczenie, szybkość i terror. Zwycięstwa Chin przerażą Stany Zjednoczone. Chiny rzucą bomby jądrowe na zakłady zbrojeniowe i ośrodki doświadczalne broni atomowej w Rosji.

Wywołają one potworne zniszczenia, wstrząsy i zaburzenia w przyrodzie, co się później zemści na nich samych. Armia chińska zginie od broni jądrowej, którą sama rzuci na cały świat, chociaż początkowo będzie zwyciężać. Uderzy w wielu punktach, tak że Rosja będzie zmuszona walczyć na całej granicy, a jednocześnie potężne desanty będą lądować w głębi kraju. Amerykanie nie zechcą się mieszać bezpośrednio do wojny, ale widząc, co robią Chińczycy, będą życzyć Rosji zwycięstwa.

Niemcy wciągną USA do wojny jako sojusznika atlantyckiego. Pomoc dla Niemców ze strony Ameryki skupi swoją uwagę na Azji i tam będą lądowały wojska USA i Anglii (Irak, Turcja, Iran i Bałkany) w obronie przed Chińczykami. To, co zrobią Niemcy, będzie krokiem samobójczym. Będą liczyć na zajęcie Polski. W swej nienawiści nie zorientują się, że sympatia Zachodu i reszty świata będzie po stronie Rosji.

Wojska chińskie będą niszczyły i równały z ziemią wszystkie miasta i wsie zamieszkane przez ludność białą, a oszczędzały ludność republik azjatyckich, które częściowo powstaną przeciw Rosji i przyłączą się do nich. W języku chińskim będzie to się nazywało krucjatą przeciwko hegemonii rasy białej. Będą głosić jej koniec, a siebie mianują ręką sprawiedliwości. Nastąpi atak przez zaskoczenie Niemiec. Rosja runie na Europę. Polska, Czechy i Słowacja, wiedząc, że w razie zwycięstwa Niemiec czeka je zagłada, stworzą wspólną obronę przeciwko Niemcom.

Również walczyć ze sobą będą sami Niemcy, a Rosja wywrze na tym kraju całą swoją wściekłość za cios zadany z tyłu, za porażki na Wschodzie, za widmo klęski. Dopiero, kiedy Rosjanie dojdą do Atlantyku, ruszą przeciwko nim inne narody bezpośrednio zagrożone. Rosjanie będą zmuszeni wycofać się z walki na Ukrainę, zostawiając po sobie spaloną ziemię i popioły miast. Obojętność na krzywdy, bogacenie się kosztem innych, wywoła odwet. Przykładem będzie los Szwecji i Szwajcarii.

Rosja, która sama też w przeszłości zdradzała, łamała podstępnie traktaty i umowy, tego samego zazna na sobie. Zaznają też klęski Ukraina i Litwa, a w mniejszym stopniu Łotwa i Estonia. Natomiast Białoruś, Polska i Węgry będą stosunkowo spokojne, ale jedynym narodem, który wyjdzie z tej katastrofy cało, ponieważ będzie chroniony przez Miłosierdzie Boże, pozostanie Polska.

Czechy i Słowacja zostaną zniszczone dopiero w czasie odwrotu wojsk rosyjskich, które będą się cofać w kierunku Ukrainy i Bałkanów. Od południa z Iraku uderzą Amerykanie i wybuchnie powstanie na Kaukazie aż po Turcję. Od strony Turcji zaatakują Anglicy. Ponadto przy tylu frontach trudno precyzyjnie podać ich kolejność. Zjawiska atmosferyczne, które ukażą się na niebie już na początku wojny, będą ostatecznym ostrzeżeniem zapowiedzianym przez Maryję, Królową Świata, w wielu objawieniach.

Będą potwierdzeniem, że nadchodzi zapowiedziany okres wojen i kataklizmów w przyrodzie. Będą też znakiem, że nie udało się pobudzić w ludziach żalu za grzechy i skruchy oraz chęci poprawy życia, aby móc powstrzymać zło wiszące nad światem, które dotąd trzymała Ręka Pana. Sprawiedliwość Boża nie może dłużej znosić tryumfowania nikczemności i pogardy Jego świętych praw.

Wzajemna nienawiść wróci do ludzkości w całej swej grozie i ohydzie. Kataklizmy ugaszą wojnę i uratują resztę ludzkości przed całkowitą zagładą, a więc będą ratunkiem danym przez Miłosierdzie Boże. Kataklizmy wywołają taką panikę i tyle nieszczęść, że dalsze prowadzenie działań wojennych będzie niemożliwe. Nie wystąpią jednak od razu i z jednakowym natężeniem. Będą to ruchy skorupy ziemskiej, stopniowo nasilające się aż do bardzo potężnych i gwałtownych wstrząsów.

Wstrząsy te będą przybierać na sile i zaczną wybuchać wulkany. Odżyją nawet te, które uważane są od dawna za wygasłe. Wulkan Etna spowoduje katastrofę całej Sycylii. Okolice Wezuwiusza oraz przyległe wyspy zostaną ewakuowane. Wybuchy Etny i innych wulkanów spowodują zaburzenia atmosferyczne, deszcze popiołów, huragany, ulewy i powodzie. Zmieni się konfiguracja brzegów Półwyspu Apenińskiego. Na Morzu Śródziemnym ruchy dna wywołają potworne fale i zmieni się linia brzegowa.

Ruchy dna Oceanu Atlantyckiego spowodują wyłonienie się nowego lądu. Trzęsienia ziemi i lądów pod wodą spowodują największe zniszczenie brzegów Europy oraz obu Ameryk (mniej w Ameryce Południowej) i Afryki. Najbardziej jednak ucierpi Europa, USA oraz wiele wysp na Morzu Karaibskim. Te ostatnie zdarzenia wystąpią w ciągu kilku godzin. Potem ziemia uspokoi się. Uszkodzone zostaną prawie wszystkie miasta przybrzeżne i duży pas lądu.

Zniszczeniu ulegnie Holandia oraz w mniejszym stopniu Belgia. Niemcy zostaną zalane morzem, które wtargnie w dolinę Renu. W Ameryce trzęsienia ziemi będą trwać jeszcze bardzo długo, po tym jak w Europie nastąpi już spokój. Od strony Pacyfiku zniszczeniu ulegnie Kalifornia aż do gór, a fale oceanu zaleją wiele miast, m.in. Los Angeles. Zniszczenie miast będzie uzależnione od tego, czy ludzie się poprawią. Ale są takie miasta, które ściągnęły na siebie tyle win, które muszą pomścić własne postępowanie i zostaną zniszczone. Do nich należy Nowy Jork, Waszyngton, a także miasta najbardziej tolerujące bezprawie.

Państwa Europy będą bardzo zniszczone. Niemcy, Dania, Holandia zostaną zalane wodą jak wszystkie ziemie przybrzeżne. Mniej ucierpi Norwegia. W Szwajcarii nastąpią ruchy górotwórcze, a w konsekwencji wylewy rzek i zerwanie tam. Nastąpią powodzie i obsuwanie się ziemi. Dotyczy to również Tyrolu oraz północnych Włoch i Alp francuskich. Mrozy i śnieżyce będą uniemożliwiały pomoc. Mapy będą opracowywane od nowa.

Na Bałkanach będą lokalne trzęsienia ziemi oraz zaburzenia atmosferyczne, huragany i śnieżyce, ale Bałkany nie zostaną całkowicie zniszczone. Od północy kataklizmy zaskoczą armię chińską już w Europie, w trakcie walk z Rosją. Chińczycy cofną się wskutek potwornych kataklizmów. To będzie trwało zaledwie kilka tygodni, ale będzie w swej grozie tak okropne, że podobnych klęsk nie było dotąd na ziemi.

Paryż w czasie rozszalałych żywiołów obróci się w ruinę, ale nie wszyscy jego mieszkańcy zginą. Spłonie głównie centrum. Paryż odbuduje się. W pokorze przyjąć należy klęski, które nadchodzą na ziemię. Zbiorowe zbrodnie, nienawiść i pycha, egoizm i wyzysk oraz pastwienie się nad słabszymi narodami, pogarda dla nich, zamiast pomocy i opieki, brak miłosierdzia, litości i współczucia – to wizja nadchodzącego świata.

Na próżno będą wzywać miłosierdzia ci, którzy nie mieli go dla bliźnich. Będzie ono ostoją słabych, a na wielkie, pyszne narody nadchodzi czas sprawiedliwości. Najbardziej zniszczone będą Niemcy, ponieważ trudno jest ocalić jednostki, kiedy giną miliony. Ostrzega się wszystkich Polaków będących na ziemiach niemieckich – jeżeli ocaleją z wojny, zginą w falach morza, które zaleją prawie cały kraj.

Nad Niemcami będzie użyta broń jądrowa. Ogień, powietrze, woda zbuntują się, gdyż skalane zostaną nieprawością. Germanie wykorzystywali wszystkie siły przyrody, aby niosły śmierć, a więc teraz one obrócą się przeciwko nim i przyniosą śmierć zwielokrotnioną. Dolina Renu stanie się doliną śmierci. Wielkie miasta zmienią się w popiół i dym, który zmyją fale morza. Nowe lądy podniosą się z dna oceanu, a wywołane tym fale rozejdą się z niespodziewaną siłą. Również i przez Londyn przejdą fale, ale miasto to nie zostanie starte z powierzchni ziemi.

Od Pacyfiku do Atlantyku, od śniegów Alaski aż do pustyni Południa, zaczną zapadać się lądy i obsuwać góry. Nastąpi głód, mordercze walki i śmierć. Gdy świat zacznie leczyć swe rany, w Ameryce długo jeszcze trwać będzie chaos. Amerykanie zrozumieją nareszcie, że dolar nie jest celem życia. Zapragną chleba i braterstwa. Wzywać będą Miłosierdzia Bożego, którego sami nie mieli dla innych.

W Polsce częściowemu zniszczeniu ulegną miasta przybrzeżne, ale żadne polskie miasto nie zostanie zniszczone przez broń jądrową. Będą natomiast zagrożone bombardowaniem, podobnie jak całe niemal Zagłębie. Ludność stamtąd będzie ewakuowana. Nie powinna wracać aż po kataklizmie. Poznań nie będzie zniszczony. W czasie wojny bomby i pociski zagrożą Szczecinowi, portom i Śląskowi. Miast na Ziemiach Zachodnich Niemcy nie będą niszczyć, licząc na ich zagarnięcie.

Atakowane będą tylko porty, obiekty strategiczne i przemysłowe. Dużych zniszczeń nie będzie, bo polska obrona do tego nie dopuści. Po kilku dniach walk działania wojenne przeniosą się w głąb Niemiec, daleko od granic Polski. Niemcy będą niszczyć się wzajemnie z niesamowitą pasją i wściekłością, bo prawo nienawiści zawsze powraca ku temu, kto je stosował. Nadchodzące wypadki zmienią oblicze ziemi, a wszystkie narody świata zmuszą do działania. Jedne pod presją wojny, inne na skutek klęsk żywiołowych lub zniszczenia i rozpadu, które niesie broń jądrowa (…)”.

PS.

1. Nie cieszmy się z sukcesów militarnych Chin, gdyż Azjaci będą bardziej dzicy i barbarzyńscy w stosunku do Rasy Białej niżby byli Rosjanie. I tylko Bóg nas wybawi od chińskiej dominacji na całym świecie.

2. Polska, jeśli modlić się będziemy i się nawrócimy oraz poprawimy swoje życie, wyjdzie bez większych strat ze wszystkich tych konfliktów, gdyż po wielokroć obiecał nam to w różnych orędziach i objawieniach nasz Zbawiciel, Pan, Król i Bóg – Jezus Chrystus oraz Jego Przenajświętsza Mama.


Przeczytaj również:

Ukraina zasłoną dymną Putina przed czymś większym? Czy powinniśmy zacząć przygotowywać się duchowo i materialnie na III Wojnę Światową?


Autor: Piotr NVS.

Fot. youtube.com


18 marca, 2022


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.