Przymus szczepień na COVID-19 drogą „Znaku Bestii”. Franciszek już podjął decyzję i nalega, aby każdy został zaszczepiony.

Udostępnij

Oczywiście wielu podniesie lament, skowyt i wrzask: „jak to można krytykować samego Franciszka!!!” Oczywiście nie tyle można, co należy. Herezje głoszone przez Bergoglio osiągają szczyty i ujawnianie prawdy jest obowiązkiem, ponieważ na szali głoszonych kłamstw postawiono duszę człowieka i jego wieczne zbawienie. W obliczu takiej batalii nie można milczeć, machnąć ręką i stwierdzić, że to papież to nie wypada. Raz jeszcze podkreślamy, stawką jest ludzka dusza i wieczne zbawienie, w obliczu takiej tajemnicy wszystko, co stricte ziemskie traci jakiekolwiek znaczenie.


„To nie jest opcja” oświadczył papież Franciszek. Watykan nalegał, aby wszyscy jego pracownicy otrzymali szczepionkę na koronawirusa (de facto to jest, nieprzebadany preparat przez media określany szczepionką), grożąc degradacją lub zwolnieniem tych, którzy odmówią. Ci, którzy odmawiają szczepienia „bez udowodnionych powodów zdrowotnych”, narażają się na „konsekwencje różnego stopnia, które mogą sięgać nawet zerwania stosunku pracy.” Czytamy w dekrecie kardynała Giuseppe Bertello z 8 lutego.

Papież Franciszek zajął bardzo zdecydowane stanowisko w sprawie szczepień w udzielonym wywiadzie telewizyjnym, w którym powiedział, że ci, którzy nie chcą przyjąć szczepionki, są zaprzeczeniem a dosłownie: „samobójczym zaprzeczeniem”. Dalej dodaje: „uważam etycznie, że każdy powinien przyjąć szczepionkę.” Powiedział papież włoskiemu dziennikarzowi Fabio Marchese Ragona, po czym konkludował krótko: „należy to zrobić, nie ma innej opcji”.

Jeszcze nie tak dawno, bo rok temu wielu hipotezę o obowiązku szczepień na COVID-19 przyjmowało z ironicznym uśmiechem, określając propagatorów tego typu myślenia mianem foliarzy, szurów i płaskoziemców. Zabawne, że ci sami ludzie ustawiają się teraz w kolejce, by przyjąć szczepionkę, a właściwie błagają o to i dodają, że musi ona być obowiązkowa, by „chronić ludzkość”. To oznacza, że zatoczyliśmy pełne koło z tymi ludźmi. Dobrze, a teraz, co powiedział Habakuk o tych ludziach?

„Spójrzcie na narody i zobaczcie, patrzcie ze zdumieniem i trwogą! Bo za waszych dni dokonuję dzieła, w które nie uwierzycie, gdy wam ktoś o nim będzie opowiadał.

Księga Habakuka.

Tak, więc teraz, gdy papież Franciszek „wydaje dekret” w imieniu Kościoła katolickiego, oficjalnie rozpoczyna się bitwa w sferze duchowej, w przeciwieństwie do tej, która miała miejsce dotychczas to jest głównie w sferze fizycznej. Powiedzieliśmy na samym początku tego szczepionkowego szaleństwa i powtarzamy to nadal i powtarzać będziemy, że szczepionka na COVID-19 prowadzi bezpośrednio do Znaku Bestii i nie ma w tym żadnych „jeśli”, „i” ani „ale”.

„A kobieta była przyodziana w purpurę i w szkarłat, i przyozdobiona złotem, drogimi kamieniami i perłami; a miała w ręce swej złoty kielich pełen obrzydliwości i nieczystości jej nierządu. A na czole jej wypisane było imię o tajemniczym znaczeniu: Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi.

Księga Apokalipsy Świętego Jana.

Dodajmy, że opublikowany „Dekret”, wydaje się być sprzeczny z wcześniejszym oświadczeniem szefa wydziału zdrowia Watykanu, Andrei Arcangeli, który wyraźnie powiedział w grudniu 2020 roku, że szczepienia nie będą obowiązkowe dla pracowników i mieszkańców Watykanu. W grudniu watykańskie biuro doktrynalne (CDF) wydało formalną instrukcję dotyczącą stosowania szczepionek przeciw COVID-19, w której oświadczyło, że „szczepienia nie są z zasady moralnym obowiązkiem i dlatego muszą być dobrowolne.”

Jednak niedługo potem papież Franciszek zajął bardzo zdecydowane stanowisko w sprawie szczepionek w wywiadzie telewizyjnym, w którym powiedział, że ci, którzy nie chcą szczepionki, są „samobójczym zaprzeczeniem”. Sam papież został zaszczepiony w styczniu, (dochodzą jednak głosy z wewnątrz struktur watykańskich, że Franciszek przyjął sól fizjologiczną), a Watykan nałożył obowiązkowe szczepienia dla każdego, kto chciałby podróżować papieskim samolotem, aby towarzyszyć Franciszkowi podczas jego zbliżającej się wizyty w Iraku.

Kościół Rzymsko katolicki w XXI wieku wydaje się uosabiać niewidomego trędowatego, który prowadzony przez możnych tego świata nawołuje wszystkich napotkanych na swojej drodze do tego, aby wraz z nim podążyli ku przepaści. W wielkim dziele spisanym przez Marię Valtorte o tytule: „Poemat Boga- Człowieka” Jezus stwierdza, że w czasach ostatecznych liczba prawdziwych chrześcijan będzie znikoma, jednak Ci, którzy nadal pozostaną Chrześcijanami będą posiadać potężną wiarę wręcz pewnego rodzaju mistycyzm.

Świat obecnie dzieli się na dwa obozy. Ludzkość dokonuje wyboru, a w zasadzie każdy pojedynczy człowiek. Wybór ten dotyczy tego czy staje on po stronie prawdy czy kłamstwa, światłości czy też mroku, Jezusa z Nazaretu, czyli Boga- Człowieka czy może upadłego, lecz nadal niezwykle potężnego anioła Lucyfera. Papież Franciszek zdaje się podjął już decyzję, w zasadzie oznaki jego decyzji uwidaczniają się przez cały jego anty chrześcijański pontyfikat.

Oczywiście wielu podniesie lament, skowyt i wrzask: „jak to można krytykować samego Franciszka!!!” Oczywiście nie tyle można, co należy. Herezje głoszone przez Bergoglio osiągają szczyty i ujawnianie prawdy jest obowiązkiem, ponieważ na szali głoszonych kłamstw postawiono duszę człowieka i jego wieczne zbawienie. W obliczu takiej batalii nie można milczeć, machnąć ręką i stwierdzić, że to papież to nie wypada. Raz jeszcze podkreślamy, stawką jest ludzka dusza i wieczne zbawienie, w obliczu takiej tajemnicy wszystko, co stricte ziemskie traci jakiekolwiek znaczenie.


Przeczytaj również:

Franciszek jest Heretykiem? Dlaczego nie jest mu po drodze z Jezusem? Skąd u niego to ślepe zainteresowanie islamem?


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.