Proroctwo Patryka Geryla Cz.1 Niesamowite odkrycie z przeszłości.

Udostępnij

Proroctwa to zazwyczaj domena osób świętych, wielkich wizjonerów z przed lat a także tych osób, które już nie żyją. Innymi słowy im proroctwo starsze i bardziej owiane tajemnicą tym przyciąga ono większe zainteresowanie. Dziś w ramach działania całkowicie odwrotnego przyjrzymy się proroctwu, które zostało odkryte, czy też poskładane w jedną całość przez człowieka współcześnie żyjącego, człowieka, do którego możemy napisać czy tez możemy go zobaczyć na własne oczy.

Dziś przyjrzymy się bliżej tak zwanemu proroctwu Patryka Geryla. Na samym wstępie należy jasno napisać, że proroctwo to dotyczyło roku 2012, i było ono w tamtym czasie niezwykle popularne. Oczywiście rok 2012 przeminął i nic się nie wydarzyło. Nie mniej jednak czy to wystarczy do tego, aby zbagatelizować odkrycia, jakie poczynił Patryk Geryl? Oczywiście nie, ponieważ to, o czym wspomina wyżej wymieniony naukowiec może dopiero wydarzyć się w przyszłości, nie koniecznie akurat w owym 2012 roku.

Tutaj mogło dojść do pewnego przesunięcia, co jest możliwe, ostatecznie proroctwo dotyczy naszej planety a ona podlega konkretnym cyklom, ale owe cykle to nie zegarek i nie działają w punkt, czasem dochodzi do pewnych opóźnień, i tak może być w przypadku proroctwa Patryka Geryla. Jednym z najważniejszych punktów książki Patryka Geryla pod tytułem ,,Proroctwo Oriona na rok 2012’’ jest kwestia związana z polem magnetycznym otaczającym naszą planetę. O tym polu pisał już w roku 1969 Allan Cox w ten sposób: ,,Istnieje zawstydzający brak teorii wyjaśniającej obecny stan pola magnetycznego Ziemi.’’

Jeszcze w roku 2000 sytuacja ta pozostawała bez wyjaśnienia, o co zatem chodzi? Otóż od wielu lat owo pole zaczyna słabnąć, oraz przemieszczać się. Jest to niepokojąca sytuacja, ponieważ pole magnetyczne ziemi chroni nas przed kosmicznym promieniowaniem, jeżeli by go zabrakło wówczas życie na naszej planecie przestałoby istnieć, stąd jest to nagląca i bardzo ważna kwestia. Obecnie świat nauki tak postrzega tę kwestię, otóż nasza planeta jest niczym ogromna prądnica z biegunem północnym oraz południowym.

Natomiast w zakulisowych rozmowach dodaje się jeszcze zdanie o możliwości przebiegunowania. Jednak obecnie wiemy na tyle mało o polu magnetycznym ziemi, że czasem pozostaje tylko zwrócić się ku doniesieniom z przeszłości, ku świadectwom minionych naukowców, którzy odkryli pewne zależności. Otóż lepsza taka wiedza niż obecna i bardzo ograniczona w tej właśnie materii. Tak postąpił Patryk Geryl, który odkrył szokujące fakty zapisane rękoma ludzi z dalekiej przeszłości.

Powróćmy jednak do początków i ustalmy, co wiedzą naukowcy albo, co przypuszczają, ponieważ w tej płaszczyźnie to słowo bardziej oddaje rzeczywistość. Otóż do owego przebiegunowania miałoby dochodzić, co 11 500 lat. Nikt nie wie, jaka siła mogłaby inicjować tak monstrualne zmiany, to też wielu zwraca swoją uwagę w kierunku słońca, ponieważ jest ono jednym z tych czynników, które rzeczywiście mogą w jakimś stopniu kształtować globalny klimat na naszej planecie. Co istotne, na naszej dziennej gwieździe dochodzi regularnie do tego typu przebiegunowania.

Teraz czas połączyć współczesną wiedzę z tą minioną. Otóż czas połączyć kwestie związane z biegunowością słońca z możliwym przebiegunowaniem naszej planety. Tutaj właśnie rozpoczyna się podróż i droga w nieznane, Patryka Geryla, który poczynił pewne konkluzje a następnie je rozwinął w oparciu o konkretne dzieła starożytności. Co ciekawe, ostateczny wynik był spójny i logiczny, jednak dodatkowo szokujący, gdyż ukazywał nadchodzące przemiany. Przemiany te miały dokonać się w roku 2012, tak się jednak nie stało. Ale czy aby na pewno chodziło o rok 2012 czy może okres po tej dacie?

,,Znalazłem dowód na trzy rozmaite pozycje bieguna północnego w niedawnym okresie czasu. Podczas ostatniego zlodowacenia Ameryki Północnej biegun wydawał się znajdować w Zatoce Hudsona. Przesunął się na swoje obecne miejsce pośrodku Oceanu Arktycznego jakieś 12 000 lat temu.’’

Profesor Charles Hapgood.

Badania oraz odkrycia Patryka Geryla kierują nasz wzrok w przeszłość, kierują nasz wzrok ku temu, co minęło, ale tylko teoretycznie, ponieważ pewne odkrycia trwają dłużej niż nie jedno pokolenie i czekają na swój czas, czekają aż nadejdzie pora ich spełnienia oraz realizacji. Starożytne ludy w tym cywilizacja Majów, odkryły istnienie teorii pól magnetycznych naszego słońca. Tak o tym pisze Cotterell w swojej książce zatytułowanej ,,Prorocza wiedza Majów’’.

,,To jest doprawdy coś nadzwyczajnego. Kiedy to się dzieje, ogromne rozbłyski słoneczne sięgają biegunów Ziemi. I wtedy to następuje – bum! Pole magnetyczne Ziemi również się odwraca i zaczyna ona krążyć w odwrotnym kierunku. Biegun północny staje się południowym i na odwrót. Nasza planeta rusza w przeciwnym kierunku, a bieguny się odwracają.

Po przeczytaniu zapisków z księgi Majów ogarnął mnie strach. To jasne, że czeka nas światowa katastrofa o nieznanych rozmiarach. Niemal cała ludzkość zniknie z powierzchni ziemi. Europa powróci do epoki lodowcowej i stanie się terenem niemożliwym do zamieszkania z powodu zaniknięcia ciepłego frontu Golfsztromu. W Ameryce Północnej będzie jeszcze gorzej. W jednej chwili znajdzie się ona pod lodem bieguna południowego, tak jak to się stało z Atlantydą.’’

Cotterell to kolejny badacz, który popiera teorię Patryka Geryla, takich ludzi jest znacznie więcej, nie mniej jednak w ich przypadku dochodzi do jednego błędu a może po prostu niefortunnej sytuacji. Mianowicie Ci ludzie za wszelką cenę próbują wyznaczyć datę owego kataklizmu czy też naturalnej przemiany nasze planety. Dzieje się tak dlatego ponieważ być może tego wymaga od nich chęć przetrwania, gdyby to ktoś z nas odkrył, że w najbliższej przyszłości czeka ludzkość coś tragicznego to w większości przypadków taka osoba chciałaby podzielić się swoim odkryciem po to, aby ostrzec jak największą liczbę ludzi.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.