Norwegowie potwierdzają, że „trucizna” zwana potocznie „szczepionką” na COVID-19, jest przyczyną zakrzepu u zmarłego pacjenta.

Udostępnij

Oczywiście rząd PiS z Kaczyńskim, Morawieckim, Niedzielskim i Wielkim Szpitalnikiem Dworczykiem, nie widzą problemu, jednak czy mogą go dostrzec, jeżeli zostali zakupieni, niczym worek na śmieci w sklepie, przez wielkie koncerny medyczne? Szanowni Państwo, nie oszukujmy się, im zapłacono, aby nie dostrzegali problemu i wyszczepiali nasz naród na potęgę. Zgony? Zawały? Zatory? Zakrzepy? Reakcje alergiczne? Ależ oni tego nie widzą, natomiast widzą pieniądze, jakie się im należą za ślepotę.


Szczepionka firmy AstraZeneca stała się symbolem prawdy w kwestii tak zwanego procesu wyszczepiania Polaków. To, że trucizna, potocznie zwana szczepionką na koronawirusa, jest śmiertelnie niebezpieczna dla każdego, kto zdecyduje się ją przyjąć, pisaliśmy od dawna. Wielu zrozumiało, czym tak naprawdę jest ów preparat i powiedziało zdecydowane NIE, dla procesu szczepień „czymś”, co de facto jest terapią genową, która raz zaaplikowana do ciała człowieka, nie ulegnie remisji, ale będzie powodować liczne mutacje w genotypie.

Obecnie osób zaszczepionych preparatem firmy AstraZeneca są miliony na całym świecie, znaczna część z tych ludzi z uśmiechem na twarzy stwierdza, że czują się oni świetnie, a my zadajemy im pytanie: co powiecie za kilka lat? Szanowni Państwo, profesor Włodzimierz Gut, gwiazda TVP, która mówi to, co nakażą mu media i Big Pharma, kilkukrotnie już się wygadał, no niestety, zdarzyło się mu wyjawić prawdę pośród całego ścieku kłamstw.

Otóż stwierdził on, że większość szczepionek wykłada się po czasie pięciu do sześciu lat, od momentu rozpoczęcia badań, nad ich ewentualnym dopuszczeniem do obiegu. Zatem lata 2026-2028 będą tak naprawdę ostateczną granicą, po której dowiemy się, czy trucizna, potocznie zwana szczepionką na koronawirusa, jest groźna, a to, że jest groźna wiemy już dziś, zatem za kilka lat nasza pewność jeszcze bardziej się umocni. Mało tego, przewidujemy, że wystąpią tak skrajne i całkowicie nowe negatywne skutki uczone szczepień wyżej wspomnianymi preparatami, iż sami naukowcy będą zaskoczeni.

Już dziś współczujemy każdemu, kto dał się dobrowolnie, lub z przymusu zaczepić preparatem firmy AstraZeneca, i nie tylko tej firmy. Ponieważ strach i lęk zaszczepionych osób będzie trwał nawet przez kilka lat, po mimo tego, że dziś mogą oni powiedzieć: „czujemy się świetnie po zaszczepieniu”. To jednak za rok, dwa lata, czy nawet sześć, mogą u nich wystąpić tak nieprzewidywalne mutacje genetyczne, że nowotwór to będzie nic w porównaniu do fali nieporządnych odczynów poszczepiennych po preparatach obecnie nam wciskanych na COVID-19.

Jaka zatem jest konkluzja? Otóż, jeżeli jeszcze nie zaszczepiłeś się na COVID-19 to dosłownie dziękuj Bogu, bo póki, co jesteś bezpieczny. Konkluzja druga, to ponowienie z naszej strony apelu o to, aby się nie szczepić, bo, po co niszczyć sobie zdrowie, lub przyspieszać termin śmierci? I wreszcie konkluzja trzecia, czyli apel do wszystkich tych, którym się nie udało i pozwolili się zaszczepić, otóż uważajcie na siebie.

I na koniec pozwólcie, że polecimy klasykiem: „dobrze się stało, że źle się stało”. Dlaczego? Otóż nie milkną echa doniesień, dotyczących wywoływania zakrzepów przez szczepionkę AstraZeneca. Najnowsze informacje z Norwegii POTWIERDZAJĄ tę wersję: „U trzech pacjentów, z których jeden zmarł, to szczepionka AstraZeneca wywołała silną reakcję immunologiczną w postaci zakrzepów krwi.” Ogłosił prof. Pal Andre Holme ze Szpitala Uniwersyteckiego w Oslo.

Rezultatem nagłośnienia sprawy tak zwanych szczepionek AstraZeneca stało się to, że ludzie masowo odchodzą od szczepień tym preparatem. TVP (telewizja w pełni rządowa) w alarmistycznym tonie donosi, że zaledwie 30% osób z pośród wszystkich umówionych na szczepienie, przychodzi w ustalonym dniu, aby poddać się wyszczepieniu, natomiast pozostałe 70% nie pojawia się w ogóle. To doskonała informacja, ponieważ daje ona nadzieję na to, że dodatkowe tysiące naszych rodaków po prostu przeżyje.

Oczywiście rząd PiS z Kaczyńskim, Morawieckim, Niedzielskim i Wielkim Szpitalnikiem Dworczykiem, nie widzą problemu, jednak czy mogą go dostrzec, jeżeli zostali zakupieni, niczym worek na śmieci w sklepie, przez wielkie koncerny medyczne? Szanowni Państwo, nie oszukujmy się, im zapłacono, aby nie dostrzegali problemu i wyszczepiali nasz naród na potęgę. Zgony? Zawały? Zatory? Zakrzepy? Reakcje alergiczne? Ależ oni tego nie widzą, natomiast widzą pieniądze, jakie się im należą za ślepotę.


Przeczytaj również:

Szczepionka na COVID-19: jeżeli komórki zostaną raz zakodowane na produkcję białka, to tego procesu nie da się cofnąć.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.