M. Morawiecki i J. Kaczyński zdziwieni atakiem na Polskie górnictwo? Przecież to oni zaaprobowali „akt zgonu” dla Polskiej energetyki!

Udostępnij

Pamiętajmy też o kwestii tak zwanych opłat za emisję CO2. Opłaty te są nakładane na kraje członkowskie UE w tym także Polskę. Owe opłaty to nic innego jak dodatkowy podatek, którym UE obarcza poszczególne państwa. Pieniądze wpłacane z tytułu owych opłat wynoszą miliardy euro, ale w gruncie rzeczy nie przyczyniają się do poprawy klimatu, a przecież o to właśnie tutaj chodzi. Innymi słowy opłata za emisję CO2 to coś w rodzaju mafii.


„Nie jest dobrze, a będzie jeszcze gorzej”, to zdanie słyszałem wielokrotnie i równie wielokrotnie było ono nadużywane po to, aby straszyć słuchaczy, widzów, odbiorców. Niestety dziś używamy tego zdania nie na wyrost, lecz jest ono w pełni adekwatne do tematu, który chcemy poruszyć. Chcemy dziś poruszyć kwestie Polskiego bezpieczeństwa energetycznego, bez którego de facto nasza ojczyzna przestanie być suwerenna, a pod rządami PiS niebezpieczeństwo utraty suwerenności jest tak wielkie jak dawno już nie było.

Nawet rządy PO nie przyczyniły się do doprowadzenia naszego górnictwa do stanu agonalnego, jak to zrobił PiS, co jest oczywiście niewybaczalne. To jest zdrada stanu i niewielu ma dziś tego świadomość, ale już niebawem wszyscy zrozumieją, jaką ogromną szkodę wyrządził Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki Rzeczpospolitej. Sądzicie, że ceny prądu i gazu wzrosną i na tym się zakończy? Sądzicie, że zakończy się na galopującej inflacji? Mylicie się, będzie jeszcze gorzej.

Zacznijmy jednak od początku, otóż nie tak dawno Ewa Stankiewicz (dziennikarka skrajnie pro-pisowska), pracującą dla telewizji republika (stacja skrajnie pro-pisowska), została dosłownie „wykopana” z anteny, ponieważ ośmieliła się podjąć temat Polskiego Górnictwa i tego, że de facto rząd Polski zgodził się na jego stopniowe likwidowanie. Tak, nie przywidziało się wam, nasz rząd pod dowództwem Morawieckiego dał zielone światło na likwidację naszego górnictwa, naszego „czarnego złota”.

Według Polskich badaczy, dzięki gigantycznym zasobom węgla, jakie znajdują się na terytorium Rzeczpospolitej, byliśmy zaopatrzeni, na co najmniej sto lat w ten surowiec, co gwarantuje ogromny komfort suwerenności energetycznej. Sto lat, a my wygaszamy kopalnie, uwierzycie? Japonia zainwestuje miliardy dolarów w zbudowanie ponad trzydziestu elektrowni węglowych, a my zamykamy kopalnie! Niemcy otwierają kolejne kopalnie i zwiększają wydobycie węgla, a Polska zamyka kopalnie! Skandal, co robi Morawiecki i Kaczyński, to jest zdrada.

W zwiastunie ściągniętej audycji Ewa Stankiewicz – w pytaniach do Naimskiego – krytykowała zgodę polskiego rządu na regulacje Unii Europejskiej, ograniczające energetykę węglową. Zaznaczyła, że nasza strategia była inna, gdy w latach 2015–2018 ministrem środowiska był Jan Szyszko, a obecny minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka jesienią ubiegłego roku kandydował na sekretarza generalnego OECD. – Zerwę pani ten program – stwierdza Piotr Naimski pod koniec zwiastuna. Stankiewicz z Republiką związana jest od 2013 roku.”

Donosi portal WirtualneMedia.

Na naszym portalu już wielokrotnie alarmowaliśmy w kwestii niszczenia Polskiego górnictwa. Za kilka lat okaże się, że kopalnie będą wygaszone, wydobycie węgla wyzerowane a my będziemy kupować węgiel i gaz od Niemiec albo Rosji. To się po prostu w głowie nie mieści. Zapewne będziemy płacić horrendalne ceny, co sprawi, że mocno wzrośnie cena prądu, a to wpłynie na koszty produkcji w Polsce, co przełoży się na szybki wzrost cen produktów (z resztą już dziś mamy szalejącą inflację, ale rząd PiS uspokaja… Co za hipokryci).

I nie zgadniecie, kto na tym najwięcej straci, kto oberwie po głowie… Oczywiście, że tak, to zwykli Polacy dostaną „po dupie”, najwięcej, a wielu z nich się już nie pozbiera. Jednak Mateuszkowi Morawieckiemu i Jarusiowi Kaczyńskiemu nic się nie stanie, bo oni są ustawieni na całe życie. Pozostaje zadać pytanie o to, kiedy wreszcie Śląsk się przebudzi, gdzie są górnicy, co się z wami stało? Nie widzicie, że właśnie teraz niszczą waszą przyszłość?

To jednak jeszcze nie koniec tej „pisowskiej szopki” upodlającej nasz naród. Otóż pamiętajmy też o kwestii tak zwanych opłat za emisję CO2. Opłaty te są nakładane na kraje członkowskie UE w tym także Polskę. Owe opłaty to nic innego jak dodatkowy podatek, którym UE obarcza poszczególne państwa. Pieniądze wpłacane z tytułu owych opłat wynoszą miliardy euro, ale w gruncie rzeczy nie przyczyniają się do poprawy klimatu, a przecież o to właśnie tutaj chodzi. Innymi słowy opłata za emisję CO2 to coś w rodzaju mafii.

O czym należy jeszcze napisać? Otóż w czasie II Wojny Światowej nasz serdeczny sąsiad, to jest Niemcy, rozjechały Rzeczpospolitą, pozostawiając tutaj dosłownie pustynię. Co działo się dalej? Polska znajdowała się pod okupacją, ale mimo to próbowała powstawać z kolan. W tym samym czasie, Niemcy wzbogacone miliardami, które zostały zrabowane i wywiezione z Polski, odbudowują się, oraz wzmacniają gospodarkę. Przy okazji emitując CO2 do atmosfery bez żadnych ograniczeń.

Dostrzegacie, do czego zmierzam? Z jaką hipokryzją mamy do czynienia? No, więc te same Niemcy i szerzej ujmując kraje rozwinięte zachodu, w momencie, w którym ich gospodarka jest silna, i zmodernizowana, żądają od Polski oraz innych krajów dawnego bloku wschodniego ograniczenia emisji CO2. Dokręca się kurek Polsce i poszczególnym krajom europy wschodniej. Niemcy przez lata emitowały ogromne ilości CO2 do atmosfery, jednak panuje pewnego rodzaju amnezja, czy może wręcz demencja u czołowych polityków UE. Oni o tym nie pamiętają, ale za to nie zapominają o Polsce.


Przeczytaj również:

Górnicy ujawniają kłamstwo pandemii na Śląsku: „najpierw dzwonili: test negatywny, a za chwilę dzwonili, że jednak pomyłka i pozytywny.”


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


4 października, 2021


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.