Lista przemilczanych efektów ubocznych szczepionki na COVID-19: paraliż, zapalenie rdzenia kręgowego a nawet śmierć.

Udostępnij

Chcemy również zwrócić uwagę na informacje, jakie pojawiają się, jeżeli chodzi o wytyczne względem przechowywania i transportowania szczepionki na COVID-19. Otóż ma ona być przechowywana w temperaturze -80 stopni. Tak, nie pomyliłem się, mowa jest o tego typu poziomie. I teraz rozumowaniem zwykłego laika można zadać pytanie: „jakie świństwo zostało w owej «szczepionce» zamieszczone, że musi ono być przechowywane w tak ekstremalnie niskich temperaturach? Z jaką «trucizną» mamy tutaj do czynienia?”


W mediach głównego nurtu, a mamy tutaj na myśli przede wszystkim Polsat, TVN oraz przede wszystkim niezwykle sprawną tubę propagandową, czyli TVPinfo, panuje euforia szczepionkowa. Praktycznie bez przerwy poruszany jest temat szczepionek jak gdyby inne tematy Polski i świata nagle przestały istnieć, notabene w wyżej wspomnianych mediach dziennikarstwo zmarło już dawno temu a w jego miejsce pojawiła się dezinformacja. Niemniej jednak, premier Mateusz Morawiecki oraz Minister Zdrowia Andrzej Niedzielski porzucili swoje dotychczasowe stanowiska i stali się zagorzałymi promotorami firmy Pfizer.

Szczepmy się, wszyscy się szczepmy, po kilka razy i tak jeszcze z dziesięć razy. Kto się nie zaszczepi ten jest „kołtun” jak określił to Adam Niedzielski, lub płaskoziemca, bo czy można mieć zastrzeżenia do preparatu, który nie jest szczepionką i istnieje zaledwie od paru miesięcy? Oczywiście, że można mieć zastrzeżenia, nawet należy je mieć. Każdy, kto ich nie posiada po prostu nie szanuje swojego zdrowia, niestety.

A teraz w ramach przestrogi chcemy podzielić się z wami kilkoma interesującymi efektami ubocznymi, które wystąpiły po przyjęciu szczepionki. Od razu na wstępie zaznaczamy, że są to jedynie niektóre z przypadków, ponieważ jest ich znacznie więcej, mało tego, są one skrupulatnie ukrywane przed opinią publiczną i informacje o nich praktycznie w ogóle nie przebijają się do mediów głównego nurtu a zatem i do szerszej świadomości społecznej.

Zatem, z czym mamy do czynienia? Z eksperymentem na narodzie Polskim, prowadzonym pod auspicjami Mateusza Morawieckiego oraz Adama Niedzielskiego. W tak ważnej kwestii jak zdrowie a nawet życie Polaków, życie moje i Twoje Drogi Czytelniku, panuje zmowa milczenia i „Oni” się na to świadomie zgadzają, po przez manipulowanie informacjami, nieustanne nakłanianie do przyjmowania szczepień, przy jednoczesnym całkowitym pomijaniu kwestii ubocznych. My jednak nie pominiemy ich i kilka z nich Wam przedstawimy:

Przypadek pierwszy: w Brazylii zmarł ochotnik biorący udział w badaniach klinicznych szczepionki przeciw COVID-19, przygotowywanej przez koncern AstraZeneca i Uniwersytet Oksfordzki. Jak informują brazylijskie media 28-letni lekarz zmarł 15 października. Jako pierwszy informację o śmierci doktora João Pedro R. Feitosa przekazał dziennik „O Globo” zamieszczając kondolencje z Uniwersytetu Federalnego Rio De Janeiro, którego 28-latek był absolwentem.

Przypadek drugi to Niemcy: ośmiu pracownikom domu opieki w Stralsundzie na północy Niemiec omyłkowo podano pięciokrotną dawkę szczepionki przeciw COVID-19. Cztery osoby trafiły do szpitala na obserwację, informuje dziennik „Bild”. Nieoficjalnie pojawiają się informacje o ciężkim stanie wyżej wspomnianych pacjentów. Dodatkowo, tego typu sytuacji w samych Niemczech jest znacznie więcej, co budzi uzasadniony niepokój, zwłaszcza, że ta pseudo szczepionka to de facto bardziej nieprzebadana trucizna, a zatem pięciokrotna dawka trucizny, jest znacznie niebezpieczniejsza aniżeli pojedyncza dawka.

Przypadek trzeci: pielęgniarz z San Diego sześć dni po podaniu szczepionki na koronawirusa źle się poczuł. Okazało się, że jest chory na COVID-19. 45-letni pielęgniarz z San Diego otrzymał szczepionkę Pfizera. Sześć dni później, po dyżurze na oddziale przeznaczonym dla pacjentów chorych na COVID-19, źle się poczuł, miał dreszcze, bolały go mięśnie, czuł zmęczenie. Wobec tych objawów mężczyzna został przebadany w kierunku zakażenia koronawirusem. Test dał wynik pozytywny.

A zatem, albo pielęgniarz zachorował w wyniku otrzymania szczepionki, co byłoby bardzo niebezpiecznym precedensem, albo szczepionka nie uchroniła go przed zachorowaniem, co de facto mogło mieć miejsce, ponieważ rzekomo dopiero po dziesięciu dniach rozwija się rzekoma odporność, niemniej jednak tak czy inaczej, jest to bardzo negatywna informacja względem szczepionki firmy Pfizer. Jest to kolejny, jeden z wielu, przypadek, który powinien otworzyć nam oczy.

Przypadek czwarty: władze regionu Kalmar na południu Szwecji poinformowały o pierwszym w tym kraju przypadku zgonu osoby, która została zaszczepiona, przeciw COVID-19. 85-letni mężczyzna, cierpiący na liczne choroby, zmarł dzień po przyjęciu szczepionki. Zaznaczamy, że oficjalnie jest to pierwszy przypadek, jednak takich przypadków pojawia się znacznie więcej, z tą różnicą, że utrzymuje się, iż określenie przyczyny zgonu u pacjenta nadal trwa, ponieważ nie jest powiedziane, że osoby, który zmarły po otrzymaniu szczepionki, zmarły właśnie przez nią a nie na przykład na zawał. Takie o to pokrętne wyjaśnienia pojawiają się coraz częściej.

Przypadek piąty to Rosja: nie żyje 45-letni Aleksander Kaganski. Mężczyzna w ostatnim czasie pracował nad rosyjską szczepionką przeciwko COVID-19. Ciało mężczyzny znaleziono na ulicy Zamszina w Petersburgu. 45-latek wypadł z okna swojego mieszkania na czternastym piętrze. Oczywiście łatwo się domyślić, że owo wypadnięcie z okna, prawdopodobnie było zabójstwem, jak to w Rosji często bywa a, że Aleksander Kaganski pracował nad tamtejszą szczepionką, to zapewne w pewnym momencie stał się niewygodny i musiał „wypaść” z okna na czternastym piętrze. Przypadek ten przekazujemy wam w ramach ciekawostki.

Przypadek szósty: jak ujawnił Daily Mail, powołujący się na źródło w brytyjskiej Agencji do spraw Żywności i Leków, czterech ochotników, którzy przyjęli szczepionkę Pfizera, doznało porażenia nerwów twarzy. W tekście zaznaczono, że nie ma dowodów, by efekt ten wywołał produkt znanego koncernu. Oczywiście, co złego to nie szczepionka Pfizera. Jednak niezależni eksperci stwierdzili jednoznacznie: schorzenie to niepokojąco przypomina udar mózgu.

Przypadek siódmy: Brytyjski koncern farmaceutyczny AstraZeneca potwierdził, że druga osoba testująca ich szczepionkę na COVID-19 zachorowała na rzadką chorobę neurologiczną. Obie osoby, u których wykryto niepożądane skutki pochodzą z Wielkiej Brytanii. Pierwszy z ochotników po przyjęciu jednej dawki szczepionki zachorował na poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego. To rzadka choroba powodująca uszkodzenie rdzenia kręgowego, prowadząca do osłabienia siły mięśni.

W skrajnych przypadkach może oznaczać nawet wózek inwalidzki. Natomiast koncern AstraZeneca oficjalnie nie rozpoznał choroby u drugiego uczestnika testów. Podejrzewa się jednak również poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego. Eksperci mówią, że to niebezpieczny wzorzec, ponieważ dalej dodają: nieoficjalnie tego typu przypadków było kilkanaście.

Przypadek ósmy: i na koniec taka o to wisienka na zatrutym torcie szczepionkowym, przed spotkaniem amerykańskiej agencji FDA w sprawie zatwierdzenia szczepionki Pfizer administracja podała, że dwóch uczestników testowania zmarło po otrzymaniu szczepionki przeciwko koronawirusowi tej firmy. Niestety informacja ta jak i wiele innych tego typu, w dużych polskich mediach została całkowicie przemilczana.

I tym sposobem dotarliśmy do końca top listy przypadków niepożądanych odczynów poszczepiennych szczepionek na COVID-19. Na koniec chcemy również zwrócić uwagę na informacje, jakie pojawiają się, jeżeli chodzi o wytyczne względem przechowywania i transportowania szczepionki na COVID-19. Otóż ma ona być przechowywana w temperaturze -80 stopni. Tak, nie pomyliłem się, mowa jest o tego typu poziomie. I teraz rozumowaniem zwykłego laika można zadać pytanie: „jakie świństwo zostało w owej «szczepionce» zamieszczone, że musi ono być przechowywane w tak ekstremalnie niskich temperaturach? Z jaką «trucizną» mamy tutaj do czynienia?”

Ponad to, w warunkach Polskich nie posiadamy nawet chłodni mogących wytworzyć tego typu niskie temperatury, zatem, w jaki sposób owa trucizna zwana potocznie „szczepionką” będzie transportowana po naszym kraju? Nie musimy być jasnowidzami, aby stwierdzić, że w większości przypadków będzie to czysta partyzantka, w trakcie, której zawartość trucizny zwanej potocznie „szczepionką” ulegnie rozmrożeniu a co za tym idzie „zepsuciu”.


Przeczytaj również:

J. Mengele (Anioł Śmierci SS), nie powstydziłby się trucizny zwanej szczepionką na „COVID-19”. Eksperyment medyczny na Polakach.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.