Lekarze z University College London na łamach czasopisma Nature, poinformowali świat o wyleczeniu chorego z HIV.

Udostępnij

Świat się nieustannie zmienia, wiele z owych zmian pomaga człowiekowi w ratowaniu życia. Podobna sytuacja ma miejsce w medycynie, gdzie naukowcy i badacze opracowują lekarstwa ratujące zdrowie a nawet życie w obliczu dotąd teoretycznie nie wyleczalnych chorób. Dziś o takim pozytywnym przypadku chcemy napisać, ponieważ wydarzenie to nie tyko obiegło nasz glob z lotem błyskawicy, ale co najważniejsze, mamy tutaj do czynienia z urzeczywistnieniem czegoś, co dotąd wydawało się być nieosiągalne dla lecznictwa.

Badacze z University College London i Imperial College London z dumą poinformowali na łamach czasopisma Nature, o już drugim w historii przypadku wyleczenia chorego wirusem HIV. Cudotwórcza terapia polegała na aktywnym przeszczepie komórek macierzystych od dawcy z blokującą infekcję mutacją genu: CCR5. Pacjent określany mianem: londyński pacjent, jest już drugą w historii medycyny osobą, u której terapia odniosła skutek pozytywny. Pierwszy przypadek tak zwanego: berlińskiego pacjenta opisano ponad dziesięć lat temu na łamach prasy. Timothy Ray Brown, poddany wówczas tej samej terapii do dziś nie musi stosować leków antyretrowirusowych.

Odkryta przez badaczy mutacja genu CCR5 w realny i trwały sposób uodparnia organizm człowieka na atak pewnych odmian wirusa HIV. Osoby, które posiadają dwie zmutowane ,,kopie’’ cudotwórczego genu CCR5 są w pełni uodpornione na te odmiany wirusa HIV, które niszczą komórki ciała z pomocą tego właśnie receptora. Badania te otwierają całkowicie nowe możliwości. Naukowcy z University College London i Imperial College London mówią o terapii, której celem będzie zniszczenie zainfekowanych komórek i zastąpienie ich komórkami układu odpornościowego.

Autorzy pracy, opisanej w czasopiśmie Nature informują, że tak zwany: londyński pacjent, u którego wykryto zakażenie HIV w 2003 roku, był od roku 2012 leczony wedle wskazań opisanej terapii antyretrowirusowej. Lekarze przeszczepiając mu komórki macierzyste z dwoma kopiami zmutowanego genu CCR5, szybko odnotowali przełom. Następnie po przeprowadzonym zabiegu jeszcze przez okres szesnastu miesięcy kontynuowano terapię antyretrowirusową (ARV), by ostatecznie ją odstawić. Po odstawieniu, lekarze odnotowali całkowitą remisję HIV.

Przełom, z którym mamy do czynienia, już w najbliższym czasie może odmienić bardzo negatywne postrzeganie wielu nieuleczalnych chorób, które notabene będą całkowicie możliwe do wyleczenia, jak podkreślają naukowcy. To ważne, ponieważ człowiek stanął na księżycu, osiągnął w wielu dziedzinach życia przełom, natomiast tego przełomu nieustannie brakowało na polu walki z HIV czy różnego rodzaju nowotworami, teraz to wszystko w realny sposób może ulec zmianie na lepsze.

Do tej pory jedyną metodą walki z zakażeniem wirusem HIV było zapobieganie dalszemu rozwojowi choroby z pomocą leków, które po pierwsze zbyt często wyniszczały organizm i po drugie pacjenci musieli zażywać je przez resztę swojego życia. Taka sytuacja jest szczególnie trudna w krajach nisko rozwiniętych, gdzie osoby z HIV, były po prostu skazane na śmierć, obecnie to wszystko ulegnie transformacji. Oczywiście metoda ta nie stanie się z dnia na dzień powszechnie dostępna, jednak jest to krok, który pozwolił przekroczyć rubikon śmierci niesionej przez HIV.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.