Ks. Isakowicz-Zaleski odsunięty z komisji ds. pedofilii. Episkopat naciskał na PiS, ponieważ prawda jest zbyt niebezpieczna.

Udostępnij

Niestety, ale z perspektywy znaczącej części polskiej hierarchii kościelnej ważniejsza jest korporacyjna solidarność, ważniejsze są interesy duchownych i biskupów niż dobro ofiar. Ja wiem, że to bardzo mocno brzmi, ale mamy na to naprawdę dziesiątki dowodów. Kolejni biskupi ujawniani, którzy zamiast usunąć księdza ze stanu duchownego albo uniemożliwić mu kontakt z dziećmi, przenosili go na nową parafię wiedząc o tym, co robił, także on mógł wykorzystywać kolejne dzieci.


,,Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.’’

Ewangelia według świętego Mateusza.

Ogromny problem pedofilii w Kościele Polskim zostaje odłożony, wręcz zamieciony pod dywan, co budzi potężne kontrowersje. Bliżej nieokreślone interesy rządu Prawa i Sprawiedliwości oraz szemrane powiązania z Polskim Episkopatem okazują się być bardziej chronione aniżeli pokrzywdzone dzieci. Dlatego zadajemy pytanie o to, czy w Polsce bardziej chroni się oprawców aniżeli pokrzywdzonych? Wygląda na to, że tak właśnie jest.

Wybrano członków komisji do spraw pedofilii, jednak w składzie komisji zabrakło księdza Isakowicza Zaleskiego, którego kandydatura została odrzucona głosami posłów PiS, PO czy wreszcie Nowej Lewicy. Swoją drogą to wymowna sytuacja, w której PiS głosuje identycznie jak posłowie Nowej Lewicy. W dzisiejszej publikacji ujawnimy hipokryzję polityków oraz przedstawicieli Polskiego Episkopatu, którzy biją się w piersi przed kamerami a poza nimi lobbują za złoczyńcami.

„Dla władz niezależnie i sprawnie działająca komisja państwowa do spraw pedofilii, to śmiertelne zagrożenie.”

Komentarz Księdza Isakowicza Zaleskiego po ogłoszeniu decyzji przez sejm.

Dodajmy również, że Ksiądz Isakowicz Zaleski w rozmowie z publicystami na pytanie o to czy otrzymywał jakieś telefony od przełożonych w kwestii wypowiadania się na tematy pedofilii w kościele, odpowiedział twierdząco. Dodał również, że był w pewnym sensie zastraszany przez Metropolitę Krakowskiego Abp. Marka Jędraszewskiego. Ponad to otrzymał pismo z upomnieniem, oraz liczne telefony, w których rozmówcy zastraszali go paragrafami kościelnymi.

Drodzy czytelnicy, większości polskich polityków, nie zależy na sprawnie działającej komisji do spraw pedofilii, i tutaj dodajmy, nie tylko w kościele. Przypomnijmy, bardzo długo tej komisji nie powoływano, bo podobno była niepotrzebna, chociaż poprzedni rzecznik praw dziecka wielokrotnie zabiegał o powołanie tego typu komisji. Później powołano ją, ale tylko jako reakcję na pierwszy film Braci Sekielskich pod tytułem: „Tylko nie mów nikomu”.

Powołano ją i na rok zniknęła ona całkowicie z myślenia polityków. Nikt nie powołał członków, nic się nie działo, dopiero, kiedy pojawił się drugi film Braci Sekielskich pod tytułem: „Zabawa w chowanego”, nagle po roku posłowie przypomnieli sobie o tej komisji i zaczęli powoływać członków, ale też godne uwagi jest to, że głosowanie sejmu w tej sprawie miało odbyć się jeszcze przed wyborami prezydenckimi, ale nie odbyło się i zostało przełożone na po wyborach.

Dlaczego? No trudno nie zgadnąć, dlaczego. Otóż posłowie Prawa i Sprawiedliwości prawdopodobnie już wtedy wiedzieli, że większość z nich zagłosuje przeciwko kandydaturze księdza Tadeusza Isakowicza Zaleskiego a to byłoby bardzo trudne do wyjaśnienia niemałej części wyborców Andrzeja Dudy i mogłoby się okazać, że ta decyzja przyczyniłaby się do tego, że Andrzej Duda przegrałby wybory prezydenckie.

Decyzja o odsunięciu Księdza Tadeusza od praca komisji jest zła, i de facto szkodzi polskiemu kościołowi. Tylko kościół oczyszczony, tylko kościół, który jest po stronie ofiar a nie po stronie sprawców i tych, którzy ich kryli, jest kościołem wiarygodnym, także wiarygodnym w swoim nauczaniu moralnym. Drodzy Czytelnicy, młodzi ludzie, młodzi Polacy na wskutek dzisiejszych zaniedbań polskiego episkopatu oraz posłów Prawa i Sprawiedliwości, odejdą z kościoła.

Niestety, ale z perspektywy znaczącej części polskiej hierarchii kościelnej ważniejsza jest korporacyjna solidarność, ważniejsze są interesy duchownych i biskupów niż dobro ofiar. Ja wiem, że to bardzo mocno brzmi, ale mamy na to naprawdę dziesiątki dowodów. Kolejni biskupi ujawniani, którzy zamiast usunąć księdza ze stanu duchownego albo uniemożliwić mu kontakt z dziećmi, przenosili go na nową parafię wiedząc o tym, co robił, także on mógł wykorzystywać kolejne dzieci.

Po prostu w Polskim Episkopacie jest za mało miłosierdzia dla ofiar i za dużo korporacyjnej solidarności. I napiszemy tak, niewątpliwie za poparcie, jakiego udzieliła znaczna części polskich biskupów Andrzejowi Dudzie, zapłacono teraz dobrem dzieci. To smutne, ale tak trzeba to ocenić, także dla dobra polskiego kościoła i polskiej polityki, po to, aby politycy oraz biskupi mogli się zastanowić nad tym, co robią i czy aby to jest rzeczywiście dobre dla polskiego kościoła, czy wręcz przeciwnie.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.