Chaos i chora poprawność polityczna prowadząca do cywilizacyjnego samobójstwa.

Dziś cała Europa spogląda na to, co dzieje się w Holandii. Mniejszość Turecka destabilizuje kraj i samych mieszkańców tego kraju. Jest to konsekwencja dotychczasowej polityki prowadzonej przez ONZ, UE oraz inne organizacje, również te pozarządowe. Świat wydaje się, że oszalał, nie zwraca się uwagi na konsekwencje, jakie wypływają z praktycznie bezkrytycznego przyjmowania nielegalnych imigrantów. Dziś nie tylko Holandia, ale Niemcy, Francja czy Wielka Brytania i Belgia to miejsca, w których dosłownie każdego dnia może dojść do jakiegoś tąpnięcia.

W Holandii sprawa obija się w jakimś stopniu o politykę, nie mniej jednak, kto wie, jaki będzie jutro powód do wszczęcia zamieszek? Może jakaś demonstracja, która rozwścieczy imigrantów? Może przyczyną kolejnych burd będzie spojrzenie Europejczyka, które nie spodoba się Turkowi lub innej osobie z bliskiego wschodu? A może będzie to niekorzystny bomiet pogodowy lub po prostu ten czy tamten uchodźca będą mieć zły dzień?

Naprawdę jest to kuriozalna sytuacja, ponieważ w gruncie rzeczy to społeczeństwo płaci cenę. Dziś UE pochyla się nad wyborem Tuska. A przecież to jest figura nic więcej, nie oszukujmy się. Natomiast prawdziwe problemy są spychane w cień, jak gdyby ich nie było. I co dziś należy zrobić? Z pewnością wiele rzeczy, których tak naprawdę UE czy czołowi Europejscy politycy nie zrobią. Dlaczego wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew logice i wszystkiemu, co przemawia za opamiętaniem się, politycy będą brnąć dalej w swojej głupocie?

Otóż mówi się, iż jest to poprawność polityczna. Kłamstwo, wielkim kłamstwem jest tego typu teoria, ponieważ to nie jest poprawność polityczna, to jest po prostu wypełnianie poleceń mocodawców, ludzi, którzy wykreowali danego polityka na drodze do chwały, a dziś chcą zapłaty. Chcą, aby ten czy tamten polityk za otrzymaną władzę był im posłuszny. Taka jest prawda a nie bajki o poprawności politycznej, które w gruncie rzeczy uwłaczają ludzkiej godności.

Jaka ma być Europa za pięć, dziesięć lat? Ma być to kontynent, na którym Europejczycy będą mniejszością? Takiej chcemy Europy? Ma to być kontynent, na którym przynajmniej raz w tygodniu dochodzi do zamachu i giną niewinni ludzie a politycy wyrażają ubolewanie bądź też zaniepokojenie? To nie będzie Europa, to będzie jakiś chory twór, który nie powstanie prędko z kolan, mało tego, może się okazać, że zostanie wchłonięty przez kulturę oraz przez świat Azji i bliskiego wschodu.

Na koniec pochylmy się nad osobą Franciszka I, papieża i następcy takich gigantów jak Jan Paweł II czy Benedykt XVI. Otóż Franciszek nakłania do otwarcia się na imigrantów. Zakładam, iż powodem takiego stanowiska jest chęć nawracania owych napływających imigrantów na chrześcijaństwo, jakaś forma ewangelizacji. Otóż niestety papież jest w błędzie. Ponieważ sprawa jest prosta, jak Europa miałaby nawracać owych imigrantów skoro sama depcze wartości oferowane przez Watykan?

Może najpierw niech Kościół Rzymsko Katolicki w Europie osiągnie jakiś pion, nim rozpocznie nawracanie osób z innej kultury i religii. Wygląda to tak jak gdyby ludzie z jednego domu, który się rozpada i płonie mieli zamiar pouczać ludzi z innego domu jak mają o niego dbać by nie popadł w ruinę. Jest to śmieszne i co najmniej naiwne. Mało tego, to stanowisko sprawia, że wielu Katolików ma problem, ponieważ z jednej strony istnieje realna obawa przez napływem nielegalnych imigrantów a z drugiej Papież nakłania do ich przyjmowania.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.