Byle do piątku? Ślijcie smsy o treści „ha, ha, ha”? Co to w ogóle jest i dlaczego radio i telewizja „ryją banię”?

Udostępnij

Sam jestem osobą, która lubi się pośmiać, pożartować i tak dalej, ale na litość boską nie można non stop żyć takim stylem, bo to prowadzi do upośledzenia umysłowego, mentalnego, moralnego i emocjonalnego. Ludzie słuchający tych medialnych bredni z czasem tak się zmieniają intelektualnie, że potrafią jedynie śmiechem i bliżej nieokreślonym „bełkotem” reagować na pytania, przeciwności losu, czy różnego rodzaju wydarzenia życiowe. Dlatego NIE dla: „byle do piątku” oraz NIE wyślę, żadnego smsa o treści: „ha, ha, ha”. Dziękuję.


Przyszło nam żyć w czasach gdzie wszystko jest wyśmiewane, z wszystkiego można szydzić. Życie, Bóg, liczne troski, choroby, różnego rodzaju tragedie i ułomności, z tego wszystkiego można obecnie drwić. Ta metoda czy też ogólnoświatowy trend to nic innego jak socjotechniczna sztuczka, mająca na celu utrzymywanie współczesnej cywilizacji w oparach absurdu. Współczesny człowiek zbyt często ma problem z samodzielnym myśleniem, woli opierać się na opinii innych a najlepiej na opinii prezentera telewizyjnego, bądź radiowego.

Wszystkie te kabarety, parki rozrywki i ogólnie pojęty show biznes, mają na celu utrzymywać odbiorcę w stanie nieustannego letargu i rozbawienia tak, aby przypadkiem człowiek nie zaczął myśleć, zastanawiać się, bo wówczas mógłby zobaczyć, że coś ze współczesnym światem jest nie tak. Oni chcą byś za dużo nie myślał, a najlepiej nie myślał wcale. Oni chcą byś bez żadnych oznak zawahania podążał za stadem i nigdy, ale to nigdy nie próbował spojrzeć na otaczający Cię świat w sposób odmienny od tego, jaki od najmłodszych lat starli się w tobie zaprogramować.

Skąd ten wstęp? Otóż miałem dziś wątpliwą przyjemność posłuchać jednej z najbardziej popularnych stacji radiowych w Polsce. I dwie rzeczy uderzyły mnie, już po kilkunastu minutach odbioru owej stacji, której nazwy tutaj nie będę przytaczał. Pierwsza to nieustanne powtarzanie zdania przez prowadzących program, brzmiało ono tak: „byle do piątku”. I de facto było ono wypowiadane na różne sposoby, jednak sens pozostawał zawsze ten sam: „byle do piątku”.

Gdy tak kilkukrotnie usłyszałem zdanie: „byle do piątku” wówczas zastanowiłem się: „a to niema poniedziałku, wtorku, środy, czwartku i tak dalej?” Co to jest za życie w którym żyjemy w sobotę i niedzielę, to jest przez weekend, a resztę dni tygodnia czekamy na piątek bo przecież: „byle do piątku!” Nie uważacie, że jest to swoistego rodzaju programowanie słuchaczy, które w znacznym stopniu pokazuje, bądź podprogowo „tłumaczy” słuchaczowi, że większa część tygodnia jest bez sensu, bo przecież: „byle do piątku!”

Ja uważam, że tak właśnie jest, a przecież tyle pięknych rzeczy może wydarzyć się w poniedziałek, wtorek, środę czy czwartek. Życie wielu ludzi może się odmienić na lepsze właśnie w tych dniach i tak się dzieje! Jeżeli przyjmiemy filozofię życia pod tytułem: „byle do piątku”, to świadomie pozbawiamy się większej połowy życia. I może nie wiele osób o tym wie, ale tydzień trwa siedem dni, a nie tylko: „byle do piątku” i sobota oraz niedziela a następnie błędne koło otwiera się na nowo i oczywiście: „byle do piątku”. Drodzy Czytelnicy, co za bzdura! Cóż za bełkot i marnowanie życia, bezcennego życia!

Dlatego wiecie, co? Nie byle by do piątku, bo ja żyje w poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek, sobotę i niedzielę. Natomiast ci „radiowi giganci intelektualni” mogą sobie żyć w sposób: „byle do piątku”. Mogą nawet żyć tylko piątkiem, to ich sprawa, ich zmarnowane życie, czas, perspektywy, możliwości i liczne życiowe szanse. My tak nie postępujmy i nie bierzmy przykładu z radia, a w zasadzie stylu życia lansowanego przez radio, ponieważ to nie jest życie a marnowanie życia.

I druga rzecz, która mnie uderzyła to prośba prowadzącego do słuchaczy, aby ci słali smsy o treści: ha, ha ,ha”. Z przebiegu audycji domyśliłem się, że prawdopodobnie może chodzić o to, że poszukują osób do opowiadania kawałów słuchaczom, tak aby ci żyli w jeszcze większych oparach absurdu. Kto dziś rozmawia w radiu o poważnych sprawach? Teraz się tam tylko żartuje, kpi i drwi, dlatego jeszcze więcej kpin, drwin i obśmiewania tak, aby już całkowicie „zlasować” mózgi słuchaczy.

I napiszę wam, że sam jestem osobą, która lubi się pośmiać, pożartować i tak dalej, ale na litość boską nie można non stop żyć takim stylem, bo to prowadzi do upośledzenia umysłowego, mentalnego, moralnego i emocjonalnego. Ludzie słuchający tych medialnych bredni z czasem tak się zmieniają intelektualnie, że potrafią jedynie śmiechem i bliżej nieokreślonym „bełkotem” reagować na pytania, przeciwności losu, czy różnego rodzaju wydarzenia życiowe. Dlatego NIE dla: „byle do piątku” oraz NIE wyślę, żadnego smsa o treści: „ha, ha, ha”. Dziękuję.


Przeczytaj również:

Znaki czasu: 2016 roku runęła Bazylika Św. Benedykta, patrona Europy. 2019 roku pożar Notre Dame, symbolu chrześcijaństwa.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. pixabay.com


21 września, 2021


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.