Białoruskie wojsko jest gotowe do potężnego ataku na Polską granicę: tysiące imigrantów przy granicy, kolejne setki zmierzają ku granicy.

Udostępnij

Wspierajmy naszych żołnierzy, policjantów, żołnierzy WOTu, wspierajmy rządzących w podejmowaniu decyzji związanych z obronnością granic naszej Ojczyzny. Raz jeszcze podkreślam, żarty się skończyły, bieganie z reklamówkami przy granicy także. Nasza Ojczyzna stanęła w obliczu zagrożenia, które jeżeli będzie nadal eskalować, może skutecznie zagrozić dalszemu istnieniu Polski. Potrzeba jedności, siły, rozsądku, przebiegłości i oczywiście modlitwy. Nasi przodkowie walczyli o niepodległość, my mamy zadanie ją utrzymać!


Jako naród Polski uważamy, że w naprawdę trudnych okolicznościach, będziemy potrafili się zjednoczyć. Będziemy potrafili ponad wszelkimi podziałami mówić jednym głosem, a będzie to głos wypowiadający słowa związane z troską o Polskę i Naród Polski. Historia pokazuje, że tak rzeczywiście jest i potrafimy się zjednoczyć, jednak zawsze, ale to zawsze w dziejach naszego narodu pojawiali się także zdrajcy. Dziś również zdrajców nie brakuje, wystarczy spojrzeć na wypowiedzi niektórych polityków.

Ale jak już napisałem: MUSIMY SIĘ ZJEDNOCZYĆ dla naszego wspólnego dobra oraz dla dobra Rzeczpospolitej, której przetrwanie jest zagrożone. Nie są to słowa na wyrost, lecz realna ocena obecnej sytuacji na granicy z Białorusią, gdzie mamy do czynienia z otwartym konfliktem hybrydowym. Konfliktem, który jeszcze znajduje się poniżej tak zwanego „progu wojny”, jednak może się przerodzić w wojnę dosłownie w każdej chwili.

W ostatnich latach polscy politycy żyli w złudnej bańce, która miała gwarantować potencjalne bezpieczeństwo, zapewnione przez siły NATO oraz Unię Europejską. Dziś mamy do czynienia z przełomem i nie tak dawno sam Jarosław Kaczyński na specjalnej konferencji stwierdził, że dochodzi do przełamania dotychczasowego ładu globalnego a my jako Polska będziemy musieli stawić w pojedynkę czoła zagrożeniu ze wschodu. Wreszcie Jarosław Kaczyński przejrzał na oczy?

W Polsce stacjonują wojska amerykańskie, i ja zadaje pytanie: „dlaczego te siły nie stoją ramię w ramię z naszymi siłami przy granicy z Białorusią?”. Ostatecznie płacimy „ciężkie” pieniądze za ich tutaj pobyt. Po, co oni tutaj stacjonują? A może nie chodzi o obronę Rzeczpospolitej, ale coś innego? No cóż, tutaj pozostawię to pytanie bez odpowiedzi. Niemniej jednak wygląda na to, że Jarosław Kaczyński zaczyna budzić się ze snu „braterskiej pomocy z zachodu”.

Dziś, jak donoszą niezależni dziennikarze z Białorusi, setki imigrantów są prowadzone przez wojsko Białoruskie pod granicę z Polską. Szykuje się kolejna prowokacja, jednak na bardziej masową skalę i z użyciem paru tysięcy imigrantów, wspieranych przez służby specjalne. Filmy publikowane na portalach społecznościowych ukazują naszym oczom głównie młodych i silnych mężczyzn, którzy za kilka godzin wzmocnią „siły imigrantów” przy granicy z Polską i „coś” się rozpocznie. Wozy transmisyjne Białoruskiej telewizji de facto są już na miejscu.

Szykuje się przedstawienie dla „Świata Zachodu”, jednak jak to bywa przy tego typu operacjach, wystarczy, że komuś zadrży palec na spuście i możemy już za kilkanaście godzin stanąć w obliczu otwartej wojny. Jak wiemy również z relacji płynących z wewnątrz Białorusi, część tak zwanych imigrantów została wyposażona w broń i gaz łzawiący. W mediach rosyjskich padają sformułowania: „polaczki ogarnijcie się” lub przypomina się nam rok 1939. Łukaszenka grozi Polsce a Putin wysyła swoje wojsko na teren Białorusi, bo akurat prowadzi ćwiczenia wojskowe przy granicy z Polską.

To wszystko musi niepokoić. To już nie jest bliżej nieokreślona zabawa z zaporami i imigrantami, ale wojenne rozgrywki, które jeżeli wymkną się z pod kontroli to ta część Europy ponownie zapłonie. W chwili obecnej wygląda na to, że stoimy przed zmasowanym atakiem na Polską granicę. Może dojść do licznych prowokacji, których zasięg aż trudno przewidzieć. Jedno jednak jest pewne: przekaz, który Rosja i Białoruś będzie chciała wysłać w świat będzie taki, że winna jest Polska i tylko Polska.

Zatem wspierajmy naszych żołnierzy, policjantów, żołnierzy WOTu, wspierajmy rządzących w podejmowaniu decyzji związanych z obronnością granic naszej Ojczyzny. Raz jeszcze podkreślam, żarty się skończyły, bieganie z reklamówkami przy granicy także. Nasza Ojczyzna stanęła w obliczu zagrożenia, które jeżeli będzie nadal eskalować, może skutecznie zagrozić dalszemu istnieniu Polski. Potrzeba jedności, siły, rozsądku, przebiegłości i oczywiście modlitwy. Nasi przodkowie walczyli o niepodległość, my mamy zadanie ją utrzymać!


Przeczytaj również:

Zagraniczne wpływy interesów, czyli po roku 1989 wdrażano plan systematycznej eksterminacji Polaków.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


14 listopada, 2021


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.