Arszenik w produktach ryżowych. Nasz rozwój a nawet poziom IQ zagrożone.

,,Mówimy tu w szczególności o wpływie na układ odpornościowy, rozwój, a nawet poziom IQ. Ich rozwój oraz funkcjonowanie może być poważnie zagrożone, jeśli dzieci spożywają produkty ryżowe z podwyższoną zawartością arszeniku. Nie chcę tutaj siać paniki, ale prawo europejskie, które zostało wprowadzone, zostało złamane.’’

Andy Meharg z Uniwersytetu w Belfaście.

Zdrowie jest jedną z najważniejszych rzeczy, jakie otrzymujemy od życia, to też warto o nie zadbać. Dbałość o nasze zdrowie powinna szczególnie wzrosnąć w obecnych czasach, kiedy to jesteśmy narażeni na produkty o dwuznacznej jakości, na produkty zawierające szkodliwe substancje, czy po prostu produkty modyfikowane genetycznie. Nie ma w tym przesady, nie ma przesady w racjonalnym i ostrożnym podejściu do tego, czym jest nasze ciało a jest ono tym, co jemy.

Dlatego jeżeli będziemy spożywać zdrowe pokarmy wówczas większe prawdopodobieństwo, że i my będziemy trzymać dobrą formę. Dlaczego dziś poruszamy temat właśnie związany z żywnością? Otóż w obecnych czasach zaistniał pewien paradoks. Im mamy do czynienia z większą ilością różnego rodzaju norm, przepisów, ograniczeń i zaleceń, tym produkty spożywcze wydają się być mniej zdrowe, czyli przeciwnie do oczekiwanych rezultatów. Jeszcze kilka lat temu w naszym kraju nie było wprowadzonych tak wielu restrykcji dotyczących pokarmów a były one zdrowsze.

Zatem czy jest to jakaś globalna zmowa milczenia czy może produkty mają być kiepskie po to, aby i nasze zdrowie takie było? Jest to jedna z podstawowych teorii spiskowych, chociaż ja osobiście nie lubię tego terminu, dla mnie jest to hipoteza, która ma sens i może się obronić. Myślę, że większość z nas zna i wie jak smakują popularne produkty ryżowe. Otóż nie tak dawno okazało się, że w wyniku stosowania dopuszczalnych oprysków pestycydami oraz innymi substancjami chemicznymi w owych ryżowych produktach znaleziono przekroczone normy arszeniku.

Oczywiście mowa o dopuszczalnych normach arszeniku jest również kuriozalna, ponieważ jeżeli w danym produkcie ryżowym znajduje się DOPUSZCZALNA ilość ARSZENIKU a my będzie ów produkty spożywać regularnie to wówczas owa tak zwana DOPUSZCZALNA ilość ARSZENIKU na tyle odłoży się w naszym ciele, że z DOPUSZCZALNEJ stanie się ilością PRZEKRACZAJĄCĄ konkretne limity. Ale o tym się nie mówi, ważne, że w danym opakowaniu ilość arszeniku jest w normie, w ten sposób nie ma tematu.

Szokujące jest coś jeszcze, otóż naukowcy zalecają by produktów ryżowych nie dawać dzieciom, ponieważ jak wykazały badania, aż 75 procent z nich zawiera większą niż dopuszczalna ilość arszeniku. Notabene bezpieczny poziom arszeniku w ryżu dla dzieci został ustalony w roku 2016 przez Unię Europejską. Jeżeli jednak Unia Europejska na płaszczyźnie żywieniowej działa równie sprawnie jak chociażby w przypadku migracji czy nierównych praw gospodarczych wewnątrz Unii, to ja osobiście ów bezpieczny poziom arszeniku w ryżu akceptowany przez Unię Europejską podzieliłbym jeszcze, co najmniej przez dwa.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.