Antypolska pedagogika wstydu spychała Polskę na margines niszcząc poczucie patriotyzmu.

Udostępnij

Termin Pedagogika Wstydu:  ,,Stosowane w publicystyce metaforyczne określenie opisujące sposób mówienia o historii Polski. Osoby stosujące „pedagogikę wstydu” mają wyolbrzymiać negatywne polskie cechy narodowe, ukazywać Polaków jako zbrodniarzy, uwypuklać ciemne plamy polskiej historii.’’

Wikipedia. Wolna Encyklopedia.

Pedagogika wstydu to zwrot potocznie znany, jednak powstaje tutaj zasadnicze pytanie, czy dobrze rozumiany? Otóż nie wiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale działanie w obrębie pedagogiki wstydu osłabia Polskę w konsekwencji, czego trudniej jest Rzeczpospolitej bronić interesu narodowego na arenie międzynarodowej. Pedagogika wstydu to wreszcie działania podejmowane przez zagraniczne koncerny, media, polityków a także, co budzi niepokój, w ostatnich latach również i przez środowiska działające wewnątrz naszej Ojczyzny.

To sprawia, że nie możemy przejść obok tego tematu obojętnie, ponieważ osłabienie wizerunku Polski, działanie na jej niekorzyść przez niektóre środowiska Polaków, finansowanych ze źródeł zagranicznych, w tym przez liczne fundacje Georga Sorosa, jest niczym innym jak tylko świadomą zdradą stanu, wynikającą z otrzymania konkretnych profitów finansowych. Na to w przestrzeni publicznej nigdy nie można pozwolić, nie można być obojętnym wobec wdrażania mechanizmów upokarzania Polaków i zakłamywania historii Rzeczpospolitej.

,,Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, którzy ją głoszą. Prawda jest nową mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest czynem rewolucyjnym.

Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem. Istnieje prawda i istnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie, nawet wbrew całemu światu, pozostaje normalny. Normalność nie jest kwestią statystyki.”

George Orwell.

A zatem rozpoczynając ten temat, należy zauważyć, iż polityka wstydu była i jest nadal realizowana po za granicami Polski, ale i wewnątrz kraju. Działanie dwu falowe wpływające na poprawę wyników w zakresie zakłamywania rzeczywistości. Jeszcze kilka lat temu, manipulacja prawdą i kłamstwem doprowadziła do sytuacji, w której rzeczywiście duża część społeczeństwa w pewnym sensie odczuwała dyskomfort z faktu bycia Polakami. Na szczęście obecnie ten trend uległ całkowitemu odwróceniu na korzyść ruchów patriotycznych i odrodzeniowych.

,,Polskość to nienormalność, takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie, co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię.’’

Donald Tusk. Fragment wywiadu udzielonego czasopismu: Znak.

Czy tak wyglądają słowa patrioty? Pozwólcie, że pozostawimy to pytanie, pytaniem retorycznym. A zatem, polityka wstydy to doskonale przemyślana ideologia, stosująca liczne sztuczki socjotechniki. Co możemy powiązać z pedagogiką wstydu? Przede wszystkim proces zakłamywania historii, którego wynikiem jest wybielanie winy morderców i realnych sprawców II wojny światowej kosztem ofiar, i całych zniszczonych narodów. Konkretnie?

Niemiecka produkcja filmowa Walkiria z roku 2008 doskonale oddaje to, o czym piszemy. A zatem, wmawianie społeczności międzynarodowej, że naród Niemiecki był pierwszą ofiarą nazizmu, a Polacy to bardziej sprawcy aniżeli ofiary. Dodatkowo można dodać niektóre wypowiedzi znanych Polaków w mediach niemieckich. Profesor Bartoszewski w wywiadzie udzielonym tygodnikowi Die Welt stwierdza dosłownie, iż w czasie wojny bardziej obawiał się Polaków aniżeli Niemców:

,,Mieszkałem w domu pełnym inteligencji. Ale jeśli ktoś z nas odczuwał strach, to nie przed Niemcami. Gdy jakiś oficer zobaczył mnie na ulicy, a nie miał rozkazu aresztowania, niczego nie musiałem się obawiać. Ale polski sąsiad, który zauważył, że kupiłem więcej chleba niż zwykle to jego musiałem się bać.’’

Profesor Bartoszewski w wywiadzie udzielonym niemieckiemu tygodnikowi Die Welt.

Istnieje w obiegu medialnym hipoteza zakładająca, iż pedagogika wstydu stosowana wobec Polskiego Narodu, została wymyślona przez środowiska liberalne w Unii Europejskiej, a następnie wdrażana przez te same środowiska już na płaszczyźnie wewnątrz Polski. Cel? Osłabienie Polski, wypaczenie historii i sprowadzenie Rzeczpospolitej do roli wasala Niemiec, a w ostateczności ostateczne wchłoniecie wszelkich przejawów suwerenności naszej Ojczyzny, przez instytucje Europejskie, tak by Polska po pierwsze nigdy nie była silna, a po drugie stanowiła zaplecze taniej siły roboczej a także pole działania mafii vatowskiej.

Nie tak dawno spotkaliśmy się z interesującą opinią, którą chcemy się z Wami dziś podzielić. Otóż w rozmowie z kilkoma publicystami różnych mediów, których tożsamości tutaj z przyczyn ogólnych nie ujawnimy, padło sformułowanie dość zaskakujące a jednak przy tym zmuszające do refleksji. Otóż wspomnieli Oni, że gdyby nie regulacje prawne, ograniczające do minimum funkcjonowanie mafii vatowskiej na terenie Polski, wówczas kryzysu we Francji mogłoby nie być.

W konsekwencji wprowadzenia owych regulacji prawnych skarb Państwa odzyskał miliardy złotych, które do tej pory wypływały za granicę do bliżej niezidentyfikowanych odbiorców. Jednak, dlaczego o tym wspominamy? Otóż dalsze konkluzje były jednoznaczne i wiązały owych tajemniczych odbiorców z kręgami Unijnymi. Innymi słowy, owe miliardy wypompowane z Polski, zasiliłyby budżet Francji, co z kolei wygasiłoby protesty.

Jest to hipoteza godna uwagi i głębszych przemyśleń. Hipoteza ta łączy się także w bezpośredni sposób z pedagogiką wstydu. Naród wyniszczony i sprowadzony na margines, w wyniku kłamstw i manipulacji, jest narodem, który można wyzyskiwać na wszelkie możliwe sposoby. To ukazuje nam jak niebezpieczna jest ideologia pedagogiki wstydu. Ten nurt działa na szkodę Polski i Polaków.

A zatem Drodzy Czytelnicy zawsze, gdy widzimy, iż któryś polityk bądź media, po przez swoje stanowisko i publikacje, działają na szkodę Państwa Polskiego, wówczas zawsze, ale to zawsze zapamiętujmy tę sytuację, bo ukazuje ona naszym oczom czarno na białym, kto tak naprawdę zdradza interes stanu Rzeczpospolitej a przez to nie jest godzien naszego zaufania.


Autor. Zespół salon-informacyjny.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Fot. youtube.com


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.